
Rekonstrukcja rządu została już zapowiedziana. Donald Tusk musi dokonać zmian w rządzie. Kto przestanie być ministrem? Kto wejdzie do rządu i czy czekają nas zaskakujące nazwiska?
Po 1.5 roku od wyborów parlamentarnych i wygranym głosowaniu o wotum zaufania rząd Donalda Tuska czeka gruntowna przebudowa. Koalicja rządowa chce wymienić kilka ogniw. Jaki jest tego cel? Po pierwsze pokazanie rodakom, że rząd działa. Po drugie zmiany te mogą mieć wpływ na funkcjonowanie resortów. Szczególnie mowa o tych, gdzie opinia publiczna jest zdecydowanie niezadowolona z działalności rządu. Kogo mogą dotknąć zmiany?
promowidget typ=”Bonus powitalny dla nowych graczy” kod=”STS100″ bonus=”100″ link=”https://www.sts.pl/rejestracja?promoCode=STS100&campaign=STS100&utm_source=google&utm_campaign=bk_aq_sb_search_wozbr_all_______https://typelek.sts.pl/rekonstrukcja-rzadu-typy-kursy/&utm_medium=blog&utm_content=wzbr___inne_660i100_nd__button1&redirectTo=zaklady-bukmacherskie/polityka/polska/rekonstrukcja-rzadu-donalda-tuska/328/21064/349871″]
Jak wiadomo rekonstrukcja będzie dotyczyć przede wszystkim ministrów z ramienia Koalicji Obywatelskiej. Tych jest całkiem sporo. Nie wolno jednak zapominać także o tych, którzy resorty zapełnili m.in. dzięki wstawiennictwu swoich partii, znajdujących się w koalicji 15 października. Kto więc może stracić posadę?
Czystka w rządzie będzie bardzo widoczna. Ostatnie tygodnie przyniosły nam wiele informacji na temat rekonstrukcji. Jedną z nich ma być potencjalne łącznie różnych ministerstw. Inna kwestia to odejścia przedstawicieli koalicyjnych ugrupowań w rządzie i zmian personalnych. Jest kilka doskonale znanych nazwisk, które mogą pożegnać się z rządem.
Takim przykładem jest Katarzyna Kotula, ministra ds. równości. Jednym z kluczowych jej zadań w czasie pracy na tym stanowisku było wprowadzenie do Sejmu i dalsze procedowanie ustawy dotyczącej związków partnerskich. Kotula jednak nie była w stanie porozumieć się z innymi ugrupowaniami w koalicji rządowej, przez co projekt utknął i prawdopodobnie do końca obecnej kadencji nie zostanie w pełni wznowiony. A przynajmniej przez Kotulę, która może stracić stanowisko. Kurs na to wydarzenie wynosi 1.20 (na nie to 4.00).
O ile Lewica może stracić Kotulę w rządzie, o tyle PSL może mieć jeszcze gorzej. Na liście do zmian znaleźli się Krzysztof Paszyk i Czesław Siekierski, odpowiednio ministrowie rozwoju i technologii oraz rolnictwa. Pierwszy miał kilka nieudanych propozycji projektowych, drugi z kolei nie dogadywał się zbyt dobrze z premierem. Szansa na zmiany w tych resortach jest spora. Obecnie kurs na to, że dojdzie do zmiany wynosi odpowiednio 1.15 (na nie: 4.60) oraz 1.18 (na nie: 4.20).
Na tym jednak nie koniec. Należy pamiętać, że zmiany mogą dotknąć także najbardziej zaufanych współpracowników premiera Donalda Tuska. Niekoniecznie jednak będą to zmiany na minus, a wręcz przeciwnie. Jeden z jego wieloletnich współpracowników może niedługo zostać wicepremierem! Jak więc prezentują się kursy na zmiany w rządzie?
To jedna z najciekawszych informacji, jakie napłynęły z mediów w ostatnim czasie. To, że Radosław Sikorski nie musi obawiać się “zwolnienia” było bardziej niż pewne. Ocena działań ministra spraw zagranicznych jest wysoka. Przygotowanie dla niego teki wicepremiera wzmacnia tylko jego pozycję w rządzie. Szczególnie, że wedle wielu głosów Sikorski po kolejnej przegranej batalii o miano kandydata na prezydenta zaczął działać wewnątrz Koalicji Obywatelskiej, aby zacząć nie tylko odgrywać większą rolę, ale przede wszystkim, by za pięć lat zmierzyć się z prezydentem Polski, Karolem Nawrockim.
Kto wie, czy Sikorski nie zostanie namaszczony na potencjalnego nowego premiera, gdyby Koalicja Obywatelska utrzymała władzę. Szczególnie, że jego poglądy są bardziej prawicowe niż większości polityków KO z pierwszych stron gazet. Kurs na to, że Sikorski zostanie wicepremierem obecnie wynosi 1.15 przy kursie na nie równym 4.50. Tak więc awans ministra spraw zagranicznych w zasadzie jest przyklepany.
Wiemy już, że premier Donald Tusk do końca czerwca powoła rzecznika prasowego rządu. Podał on także datę rekonstrukcji rządu. Wszystko miało miejsce podczas expose premiera. Wedle jego zapewnień złożonych 11 czerwca z trybuny Sejmu rekonstrukcja rządu miała zostać oficjalnie ogłoszona w lipcu. Ostatecznie musieliśmy czekać dość długo, by do niej doszło. Data rekonstrukcji to 23 lipca 2025 i godzina 10.
Pewna jest jednak zmiana struktury. Premier niedawno przestawił rzecznika rządu, którym został Adam Szłapka. Wiemy także, że z funkcji wiceministry edukacji zrezygnowała Joanna Mucha, ministra sportu w poprzednim rządzie Donalda Tuska, a w obecnie posłanka, która może także opuścić Polskę 2050. Kto będzie kolejny? Czas pokaże.
W zakładach bukmacherskich STS kurs na to, że do tego dojdzie wynosi 1.15.
Jak przekazał rzecznik rządu Adam Szłapka, rekonstrukcja zostanie ogłoszona 23 lipca 2025 o godzinie 10.