
Gianni Infantino rządzi światową piłką od ponad 10 lat i w tym czasie jego decyzje przyniosły ogromne zyski dla FIFA, jak i ogromne kontrowersje. Skąd pochodzi, jaki ma majątek i jakie powiązania z politykami? Oto sylwetka szefa FIFA, nad którym zebrały się ciemne chmury. Jakie są kursy i typy bukmacherskie na jego odwołanie?
O Giannim Infantino jest ostatnio bardzo głośno. nie tylko za sprawą świetnych relacji z Donaldem Trumem i kontrowersjach podczas mistrzostw świata 2026, gdy dużo mówiło się o monetyzacji Mundialu i choćby hydration break, czy halftime show. Po zakończeniu MŚ Infantino poszedł o krok dalej, bo na jaw wyszły jego plany “prywatyzacji”. Jego propozycją sprzedaży praw komercyjnych do nowych i istniejących turniejów, w tym rozszerzonych Mistrzostw Świata, konsorcjum inwestorów została powszechnie odebrana jako próba bezprecedensowej komercjalizacji piłki nożnej i wyprzedaży “sreber rodowych” FIFA w celu zdobycia politycznych wpływów i gotówki. Ostro zareagowała UEFA a w jej ślady poszli następni.
Nic więc dziwnego, że zachwiało to do tej pory mocarną pozycją Infantino, który był (jest?) faworytem w przyszłorocznych wyborach na prezydenta FIFA. Obecnie jednak więcej mówi się o możliwości jego odwołania czy też podania się do dymisji. Jak zakłady bukmacherskie STS oceniają szansę na takie zdarzenia i scenariusze?
➡️ Kurs na to, że Gianni Infantino poda się do dymisji do końca tego roku wynosi 7.50
➡️ Kurs na to, że obecny prezydent FIFA zostanie odwołany to 2.25
Dymisja raczej nie wchodzi w grę, bowiem Infantino czuje się nadal mocny, ma poparcie wielu federacji i członków z różnych kontynentów. Jeśli nie wypłyną jakieś większe i dalsze afery, to sytuacja może się unormować. UEFA lub też inni mogą jednak chcieć wykorzystać ten moment na odwołanie Infantino. Kurs w STS na to wynosi 2.25 i nie jest to scenariusz science-fiction.
Gianni Infantino urodził się 23 marca 1970 roku w Brig. To szwajcarskie miasteczko w kantonie Valais. Urokliwe miasto leży nad Rodanem i liczy obecnie niespełna 14 tysięcy mieszkańców. Szef FIFA pochodzi z rodziny włoskich imigrantów – jego ojciec wyemigrował do Szwajcarii z Kalabrii, natomiast matka pochodziła z Lombardii. Dzięki swojemu pochodzeniu oraz miejscu urodzenia, obecny prezydent FIFA posiada podwójne obywatelstwo: szwajcarskie oraz włoskie. Infantino wczesne lata życia spędził w Szwajcarii, gdzie dorastał i od najmłodszych lat rozwijał swoją pasję do piłki nożnej, stając się zagorzałym kibicem włoskiego Interu.
Swoją edukację wyższą zdobywał na szwajcarskim Uniwersytecie we Fryburgu, gdzie z powodzeniem ukończył studia prawnicze. Znakomite wykształcenie oraz wielojęzyczność (biegle posługuje się językiem włoskim, francuskim, niemieckim, angielskim, hiszpańskim, a także arabskim) stały się fundamentem jego późniejszej międzynarodowej kariery sportowej. Prywatnie Infantino założył rodzinę z pochodzącą z Libanu Leeną Al Ashqar, z którą jest w związku małżeńskim i ma czworo dzieci. Jego ojciec pracował na kolei, a matka prowadziła kiosk.
Zanim Infantino na stale związał się z europejską a potem światową federacją piłkarską, pracował w Międzynarodowym Centrum Studiów Sportowych na Uniwersytecie w Neuchatel. Przełom wieków był też przełomem jego ścieżki zawodowej. Późnym latem 2000 roku rozpoczął współpracę z UEFA. Infantino początkowo zajmował się sprawami prawnymi, handlowymi oraz relacjami z profesjonalnymi ligami. Jego merytoryczne przygotowanie i zaangażowanie sprawiły, że szybko piął się po szczeblach kariery, aż w 2009 roku objął niezwykle ważne stanowisko Sekretarza Generalnego organizacji.
W tej roli stał się de facto prawą ręką ówczesnego prezydenta UEFA, Michela Platiniego, zyskując ogromny wpływ na kształt europejskiego futbolu. To za jego urzędowania przeprowadzono kluczowe dla współczesnej piłki reformy, w tym wdrożenie zasad Finansowego Fair Play (FFP) oraz historyczne poszerzenie turnieju mistrzostw Europy do 24 drużyn. Infantino odegrał również wiodącą rolę w opracowaniu koncepcji Ligi Narodów UEFA, która zrewolucjonizowała i uatrakcyjniła kalendarz meczów reprezentacyjnych. W roli dyrektora wykonawczego UEFA Infantino występował do 2007 roku, a w latach 2009-2016 był sekretarzem generalnym UEFA.
Właśnie wtedy rozpoznawalność znacząco wzrosła i stał się on powszechnie znany, jako… Łysy z UEFA. Szwajcar był bowiem charyzmatycznym mistrzem ceremonii podczas losowań europejskich pucharów. Prowadząc losowania grup Ligi Mistrzów czy Ligi Europy, za każdym razem imponował publiczności swoją poliglotyczną biegłością, płynnie i naturalnie przechodząc między kilkoma językami. Jego charakterystyczny wygląd, szeroki uśmiech oraz swobodny, pełen humoru styl bycia sprawiły, że szybko stał się powszechnie lubianą ikoną piłkarskich transmisji. Fani na całym globie kojarzyli jego twarz z ekscytującymi wieczorami Ligi Mistrzów, co zbudowało mu niezwykle pozytywny kapitał wizerunkowy przed nadchodzącą kampanią wyborczą do władz światowych.
Infantino z talizmanu czy też “maskotki” losowań UEFA stał się kimś znacznie poważniejszym i ważniejszym dekadę temu. Naszemu bohaterowi tekstu sprzyjały jednak okoliczności. Bowiem w lutym 2016 roku, na fali potężnego skandalu korupcyjnego, który zmiótł ze stanowiska Seppa Blattera, Infantino został wybrany na prezydenta FIFA z misją odnowy i przywrócenia transparentności tej instytucji. Jako szef światowej federacji skupił się na globalnej ekspansji dyscypliny i maksymalizacji zysków, co szybko zaowocowało przeforsowaniem decyzji o powiększeniu mistrzostw świata aż do 48 drużyn (od Mundialu 2026). Wybór gospodarzy Mundialu nie był więc przypadkowy, bowiem USA, Kanada i Meksyk mają wszystko co potrzeba, aby przyjąć tak rozbudowany turniej piłkarski.
Rządy obecnego szefa charakteryzują się rekordowymi przychodami finansowymi dla FIFA, inwestycjami w nowe technologie (jak VAR) oraz tworzeniem nowych formatów, takich jak rozbudowane Klubowe Mistrzostwa Świata. Choć jego prezydentura często budzi kontrowersje, zwłaszcza w kontekście praw człowieka przy okazji mundialu w Katarze w 2022 roku, Infantino cieszy się ogromnym poparciem mniejszych federacji spoza Europy. Dzięki temu politycznemu zmysłowi bez problemu zapewnił sobie reelekcje na kolejne kadencje, umacniając swoją pozycję jednego z najpotężniejszych ludzi w świecie sportu.

Jako szef FIFA, Gianni Infantino przeprowadził szereg fundamentalnych reform, które miały na celu modernizację organizacji oraz globalny rozwój piłki nożnej, a tak naprawdę maksymalizację zysków i wzrost poparcia jego osoby.
Infantino nie tylko świetnie radzi sobie w roli menedżera światowego futbolu, ale niezwykle sprawnie odnajduje się w świecie polityki i pielęgnuje dobre stosunki z najważniejszymi przedstawicielami państw.
Jednym z najczęściej krytykowanych epizodów była jego zażyłość z Władimirem Putinem przy okazji organizacji Mistrzostw Świata w Rosji w 2018 roku. Szwajcar publicznie chwalił rosyjskiego przywódcę, a nawet przyjął z jego rąk Order Przyjaźni, co po późniejszej inwazji na Ukrainę stało się dla FIFA ogromnym obciążeniem wizerunkowym. Równie duże oburzenie wywołały jego bliskie kontakty z arabskimi szejkami, zwłaszcza gdy przed Mundialem w 2022 roku tymczasowo przeprowadził się do Kataru. Broniąc katarskich gospodarzy przed oskarżeniami o łamanie praw człowieka, wygłosił kuriozalne przemówienie, w którym stwierdził, że czuje się “Katarczykiem, Arabem, gejem i niepełnosprawnym”, co spotkało się z globalnym potępieniem. Ponadto Infantino regularnie spotyka się z saudyjskim księciem koronnym Mohammedem bin Salmanem, co zaowocowało zacieśnieniem współpracy i bezproblemowym przyznaniem Arabii Saudyjskiej prawa do organizacji mundialu w 2034 roku.

W swojej dyplomatycznej grze szef FIFA zadbał równie o względy Donalda Trumpa, prezydenta USA, czyli jednego z organizatorów Mistrzostw Świata 2026.. Infantino kilkukrotnie gościł w Białym Domu, gdzie nie szczędził byłemu amerykańskiemu prezydentowi pochlebstw, a podczas jednego ze spotkań w błysku fleszy wręczył mu żółtą i czerwoną kartkę sędziowską. Trump wręczał puchar za wygranie Klubowych Mistrzostw Świata, a podczas ceremonii losowania grup MŚ 2026 otrzymał z rąk Infantino Pokojową Nagrodę FIFA. Już teraz wszyscy zastanawiają się co zrobi Donald Trump podczas Mudnialu w Stanach Zjednoczonych i czy to on wręczy statuetkę dla zwycięzcy turnieju.
Z powodu tych sojuszy krytycy zarzucają mu, że traktuje piłkę nożną jako narzędzie do ocieplania wizerunku kontrowersyjnych reżimów, stawiając zyski finansowe federacji ponad podstawowe prawa człowieka i zasady etyczne.
Czy Gianni Infantino jest bogaty? Owszem, ale jak bardzo? Zarobki szefa FIFA systematycznie i drastycznie rosną od początku jego urzędowania. Z najnowszych dokumentów finansowych i podatkowych ujawnionych na początku 2026 roku wynika, że za sam 2024 rok zainkasował on łącznie ponad 6 milionów dolarów. Na tę ogromną kwotę składa się pensja bazowa wynosząca blisko 3 miliony dolarów, a także wielomilionowe roczne premie oraz dodatkowe świadczenia.
Oznacza to, że całkowite wynagrodzenie Szwajcara wzrosło ponad czterokrotnie w porównaniu do jego pierwszego roku na stanowisku prezydenta światowej federacji. Choć FIFA oficjalnie tłumaczy te podwyżki swoimi rekordowymi przychodami komercyjnymi, tak astronomiczne zarobki w instytucji posiadającej status organizacji non-profit regularnie budzą ogromne oburzenie w środowisku piłkarskim.
Gianni Infantino oficjalnie pełni stanowisko prezydenta światowej federacji piłkarskiej od 26 lutego 2016 roku.
Łączne roczne wynagrodzenie prezydenta FIFA, składające się z pensji bazowej oraz wielomilionowych premii, przekracza obecnie 6,1 miliona dolarów.
Obecny szef FIFA posiada podwójne obywatelstwo: szwajcarskie ze względu na miejsce urodzenia oraz włoskie z racji pochodzenia swoich rodziców.