
Referendum w Krakowie to obecnie najgorętszy temat rozmów pod Wawelem. Analitycy STS oceniają szanse na odwołanie prezydenta Krakowa przed końcem kadencji.
Bukmacher STS przygotował ofertę dla śledzących lokalną politykę. Zakład dotyczy tego, czy komitet referendalny zbierze w terminie ustawowym wymaganą liczbę ważnych podpisów pod wnioskiem o referendum ws. odwołania prezydenta Krakowa. Wybór opcji „tak” z kursem 2.50 to typ dla wierzących w mobilizację. Jan Hoffman z zarządu dzielnicy Stare Miasto oraz grupa obywateli punktują problemy z transportem publicznym i kontrowersyjne wprowadzenie strefy czystego transportu. Paliwem dla zmian jest też rosnące zadłużenie miasta, które niewątpliwie podważa zaufanie do polityków.
🗳️ Kurs 1.45 na „nie” wskazuje jednak prawdopodobnego faworyta.
Przeciwnicy prezydenta muszą pokonać trudną biurokrację, a niskie bezrobocie w regionie zwykle osłabia nastroje buntu. Analitycy są sceptyczni co do szans finalizacji zbiórki.
Bonus dla czytelników
Bonus do aktywacji w wysokości 100 zł za zakład bez ryzyka na 100 PLN Kod: STS100
Warto zapoznać się z regulaminem akcji.
Przepisy regulujące odwołanie prezydenta Krakowa stawiają przed inicjatorami ambitne zadanie. Zgodnie z ustawą o referendum lokalnym, wniosek musi zyskać poparcie minimum 10 % uprawnionych do głosowania. Dla stolicy Małopolski oznacza to wymóg zgromadzenia ponad 58 tysięcy nazwisk, co wymaga bardzo sprawnej logistyki. Samo zebranie to nie wszystko, ponieważ podpisane osoby muszą być mieszkańcami Krakowa z czynnym prawem wyborczym. Często błahe pomyłki w adresach sprawiają, że nie są to poprawne podpisy.
Weryfikację prowadzą urzędnicy pod okiem komisarza wyborczego i delegatury Krajowego Biura Wyborczego. Komitet zazwyczaj zabezpiecza się więc wyraźną nadwyżką głosów, by mimo błędów formalnych referendum mogło dojść do skutku.
Termin biegnie od momentu, gdy prezydent otrzymał formalne powiadomienie. Ustawa przewiduje dokładnie 60 dni na zbiórkę podpisów ws. odwołania ze stanowiska. Mobilizacja nastąpiła we wtorek, 27 stycznia, rano pod budynkiem Urzędu Miasta Krakowa, gdzie inicjatorzy ogłosili start akcji. Wcześniej grupa obywateli złożyła w magistracie wymagane powiadomienie o zamiarze organizacji referendum.
Teraz najważniejsza będzie biurokracja. Pracownicy krakowskiej delegatury Krajowego Biura Wyborczego dokładnie przeliczą karty. Każdy błąd może skutkować tym, że referendum w sprawie odwołania ostatecznie nie zostanie rozpisane.
Ratuszem kieruje obecnie Aleksander Miszalski, który zwycięstwo w drugiej turze wyborów samorządowych zapewnił sobie przewagą nad Łukaszem Gibałą. Jego polityka fiskalna budzi jednak opór. Inicjatywę, której stawką jest odwołanie go ze stanowiska prezydenta Krakowa, popierają dziś ruchy miejskie, a także politycy Konfederacji i radni PiS. Zbiórka podpisów to jedynie wstęp do walki politycznej. O skutecznym odwołaniu Miszalskiego zadecyduje frekwencja, która ustawowo nie może być niższa niż 3/5 liczby wyborców z 2024 roku. Jeśli weryfikacja list się powiedzie, Przewodniczący Rady Miasta Krakowa oraz Urząd Miasta będą musieli wdrożyć procedury prowadzące do głosowania. Wówczas komisarz ustali i poda do publicznej wiadomości szczegółowy kalendarz wyborczy.
W zakładach bukmacherskich STS faworytem jest scenariusz negatywny dla inicjatorów. Kurs na opcję „nie” wynosi 1.45.
Aktualnym prezydentem Krakowa jest Aleksander Miszalski.