
Lewica niedługo wybierze swojego nowego przewodniczącego. Dla ugrupowania to bardzo trudny moment. Czy Włodzimierz Czarzasty zostanie samodzielnym liderem?
Po lewej stronie sceny politycznej dzieje się niezwykle wiele. Kilka miesięcy temu z Lewicy wystąpiła Partia Razem, w tym Adrian Zandberg. Obecnie to ugrupowanie buduje swoje struktury, by za kilkanaście miesięcy powalczyć o miejsca w Sejmie. Lewica bez Razem jest mocno poobijana, szczególnie, że jej kandydatka w wyborach prezydenckich 2025 Magdalena Biejat osiągnęła wynik porównywalny do Zandberga. Tak więc Lewica dokonuje zmian i w miejsce dwuwładzy pod koniec roku wybierze nowego przewodniczącego. Zdecydowanym faworytem wśród bukmacherów jest Włodzimierz Czarzasty. Czy ktoś mu zagrozi?
Niewątpliwie Czarzasty jest faworytem. Kurs na zwycięstwo współprzewodniczącego to obecnie 1.65. Lewica od dawna jest pod dużym wpływem Czarzastego. To on jest wicemarszałkiem Sejmu, niedługo ma zostać także i marszałkiem, o ile Szymon Hołownia zgodnie z umową odda mu władzę. Dodatkowo to on przede wszystkim kontaktuje się z innymi przedstawicielami koalicji 15 października. Tak więc jego rola jest duża, szczególnie że choć wielu jego polityka się nie podoba, to nie mają odwagi zrobić rebelii w swoich szeregach.
To może jednak zmienić się w momencie, gdy przeciwko Czarzastemu staną dwie ważne postacie obozu Lewicy. To Krzysztof Gawkowski, wicepremier z ramienia Lewicy oraz Agnieszka Dziemianowicz-Bąk. Ona jest z kolei ministrą rodziny, pracy i polityki społecznej Polski i po rekonstrukcji rządu utrzymała swoje stanowisko. Oboje liczą na to, że zdołaj zdetronizować Czarzastego. Kursy nie są dla nich nazbyt łaskawe, co jednak dobitnie przedstawia ich szanse na sukces. Kurs na to, że wygra Gawkowski to obecnie 3.50, a na Dziemianowicz-Bąk kurs wynosi 4.00.
Należy jednak wskazać, że nie tylko ta trójka ma szanse na zwycięstwo. Poza nimi jest jeszcze kilka osób, które mogłyby w Lewicy znaleźć wystarczające poparcie do zdobycia pozycji przewodniczącego. Kandydatów jest kilku, choćby Marcin Kulasek (kurs 25), Tomasz Trela (kurs 50) czy Łukasz Litewka (kurs 100). Kto jeszcze jest na liście potencjalnych nowych (choć też niekoniecznie) przewodniczących Lewicy?
Oczywiście nie zamykamy listy kandydatów na nowego szefa Lewicy w tych trzech nazwiskach z kategorii “wagi ciężkiej”. Jeszcze kilka osób o ciekawym życiorysie się pojawia. Jedną z nich jest Robert Biedroń. Doświadczony europarlamentarzysta, jeden ze współprzewodniczących Lewicy, osiadł już w Brukseli na dobre. Mało prawdopodobne, by chciał wywalczyć sobie pozycję lidera w ugrupowaniu, szczególnie że teraz ma ważniejsze, rodzinne, sprawy na głowie. Kurs na Biedronia to obecnie 25.00.
Inną, równie ciekawą i barwną postacią jak Biedroń jest Anna Maria Żukowska, ostatnio raczej prześmiewczo nazywana “Anna Wanna”. Jest to związane z połączeniem się przez nią na sesję Krajowej Rady Sądownictwa z… wanny. To tylko jedna z wielu wpadek przewodniczącej klubu Lewicy, co ma zresztą wpływ na jej nadzieje na stanowisko przewodniczącej. Szanse na angaż nie są wielkie, co pokazują kursy. Ten na Żukowską to 100.00.
Bonus dla czytelników
Bonus do aktywacji w wysokości 100 zł za zakład bez ryzyka na 100 PLN Kod: STS100
Warto zapoznać się z regulaminem akcji.
Takowe w zasadzie nie ma. Wszystko przez to, że jest to organ dwuosobowy. Obecnie przewodniczącymi Lewicy są Włodzimierz Czarzasty i Robert Biedroń. Pierwszy z nich to doświadczony polityk. Ma za sobą pracę w Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji, ale zarazem był przez to łączony z aferą Rywina. W 2016 roku stanął na czele SLD zastępując na tym stanowisku Leszka Millera, którzy od tamtej pory nie pałają do siebie sympatią. Następnie, od 2021 roku jest współprzewodniczącym Nowej Lewicy. Biedroń z kolei w Sejmie debiutował w 2011 roku z list Ruchu Palikota. Następnie był prezydentem Słupska, przewodniczącym Wiosny (niedługo później także współprzewodniczącym Lewicy) oraz europosłem. Obaj więc to doświadczeni politycy, jednak tylko Czarzasty ma realne szanse na zdobycie pełni władzy. Biedroń w ostatnim czasie nie pojawia się w lokalnej polityce i skupia się raczej na Europarlamencie.
W obecnej chwili nie wiadomo, kiedy zbierze się kongres Lewicy. To podczas niego dojdzie do głosowania oraz ewentualnych zmian na czele ugrupowania. Wedle przecieków medialnych ma on odbyć się 14 grudnia 2025 roku. Tak więc najprawdopodobniej wtedy poznamy nowego przewodniczącego lub przewodniczącą Lewicy na kolejne lata.
Przed nim lub nią trudne zadanie – musi nie tylko współpracować z rządem i premierem Polski oraz przygotować się na twardą batalię z nowym prezydentem, Karolem Nawrockim. Musi również przygotować ugrupowanie na wybory parlamentarne w 2027 roku. Patrząc na tendencje prawicowe (co zresztą w wywiadach zauważa sam Czarzasty) – nie będą one łatwe dla przedstawicieli całej lewej strony politycznej nad Wisłą. Patrząc jednak z drugiej strony – kto wie, czy na zmianach na szczycie ugrupowania sporo nie zyskają, szczególnie wśród młodszych wyborców oczekujących działania, a nie słów. Sytuacja w koalicji jest niepewna, więc wybór przewodniczącego będzie miał kolosalny wpływ na Lewicę.
Wedle zakładów bukmacherskich STS najniższe są kursy na Włodzimierza Czarzastego (1.65) oraz Krzysztofa Gawkowskiego (3.50) i Agnieszkę Dziemianowicz-Bąk (4.00).
Według informacji medialnych mają one nastąpić 14 grudnia 2025 roku podczas kongresu partii