
Grzegorz Braun to postać, która od lat budzi skrajne emocje. Reżyser i polityk, obecnie europoseł, łączy radykalne poglądy z barwną karierą w sferze publicznej.
Grzegorz Braun urodził się 11 marca 1967 roku w Toruniu, jednak życie zawodowe i prywatne związał z różnymi regionami Polski. Jego pochodzenie oraz środowisko ukształtowały przyszłą postawę. Jako syn reżysera Kazimierza Brauna i Zofii z domu Reklewskiej, wzrastał w domu, gdzie artystyczne tradycje były stale obecne. Jego życiową partnerką jest żona – Monika Braun, z którą polityk ma trójkę dzieci. Rodzina stanowi tu istotny punkt odniesienia, choć polityk rzadko eksponuje prywatność, chroniąc bliskich przed mediami.
W swojej edukacji Braun płynnie połączył pasje humanistyczne ze sztuką wizualną. W 1990 roku ukończył Wydział Filologiczny na Uniwersytecie Wrocławskim, zdobywając tytuł magistra. Dalsze ambicje zaprowadziły go na studia podyplomowe na Wydziale Radia i Telewizji Uniwersytetu Śląskiego, gdzie szlifował warsztat. Przez lata pracował jako reżyser filmowy i scenarzysta, tworząc obrazy niepozostawiające widza obojętnym. Jako wykładowca dzielił się wiedzą o kinie, jako publicysta zabierał głos w sprawach społecznych. W swoich analizach ustrojowych wielokrotnie podkreślał, jak silną i niezależną władzę powinien sprawować Prezydent Polski.
Kim jest Grzegorz Braun w oczach zwolenników? Przede wszystkim bezkompromisowym obrońcą tradycji, idącym pod prąd. Dla krytyków pozostaje postacią, której artystyczna dusza splotła się z radykalizmem, tworząc mieszankę wybuchową nieustannie rezonującą w debacie publicznej.
Jego działalność polityczna ma swoje korzenie jeszcze w burzliwych czasach studenckich. W latach osiemdziesiątych aktywnie włączył się w nurt opozycyjny, współtworząc inicjatywy Pomarańczowej Alternatywy. To doświadczenie trwale ukształtowało jego nieufność wobec systemu. Po transformacji ustrojowej w 1989 roku, gdy formowały się pierwsze wolne partie polityczne w Polsce, długo szukał dla siebie miejsca, pozostając jednak na marginesie. Związany ze środowiskiem konserwatywno-liberalnym, próbował swoich sił m.in. jako kandydat Unii Polityki Realnej w wyborach do Senatu, lecz bez większego sukcesu.
Szerszą rozpoznawalność i medialny rozgłos przyniosła mu dopiero niespotykana determinacja w ubieganiu się o różne funkcje publiczne. Bez powodzenia walczył o urząd prezydenta Wrocławia w 2010 roku, by następnie w 2015 roku wystartować w wyborach prezydenckich. W kolejnych latach ubiegał się także o prezydenturę Gdańska oraz Rzeszowa. Polityczny przełom nastąpił w 2019 roku, gdy stojąc na czele autorskiej partii Konfederacja Korony Polskiej, uzyskał upragniony mandat posła na Sejm RP. Wybory parlamentarne w 2023 roku przyniosły mu skuteczną reelekcję, jednak już w 2024 roku przeniósł się do polityki europejskiej jako nowo wybrany europoseł. Rok 2025 okazał się jednak czasem wielkich zmian – Braun ponownie stanął w szranki w wyborach prezydenckich. Zaprezentował bardzo radykalny program. W tym samym roku, na skutek narastających konfliktów strategicznych, został usunięty ze struktur federacyjnej prawicy, co zmusiło go do budowania niezależnej pozycji w Parlamencie Europejskim.
Droga Grzegorza Brauna do powszechnej rozpoznawalności odbiegała od schematów typowych dla partyjnych działaczy. Początkowo popularność budował jako twórca filmów dokumentalnych, w których poruszał tematy historyczne i kontrowersyjne – często idące w poprzek głównego nurtu narracji historycznej. Produkcje takie jak “Plusy dodatnie, plusy ujemne” o Lechu Wałęsie czy filmy o genezie III RP sprawiły, że nazwisko Braun stało się znane w środowiskach prawicowych. Jednak to aktywność w dobie pandemii COVID-19 wywindowała jego popularność na zupełnie nowy poziom. Braun stał się liderem ruchu sprzeciwu wobec obostrzeń sanitarnych, a powołanie przez niego komisji śledczej “Norymberga 2.0” przyciągnęło rzesze ludzi nieufnych wobec działań rządu i koncernów farmaceutycznych. Jego wystąpienia, transmitowane w mediach społecznościowych, osiągały milionowe zasięgi, trafiając do odbiorców zmęczonych lockdownami. Nazwisko Grzegorza Brauna zaczęło być kojarzone z bezkompromisowym oporem. Stał się symbolem dla części społeczeństwa, która czuła się wykluczona z debaty głównego nurtu. Wcześniejsze incydenty, jak choćby przerwanie wykładu byłego prezydenta czy okupacja sali, w której obradowała Państwowa Komisja Wyborcza (2014), były zaledwie preludium do tego, co działo się w latach późniejszych.
Jako reżyser filmowy potrafił doskonale operować obrazem i słowem, co wykorzystał w polityce, tworząc wokół siebie aurę trybuna ludowego. Dzięki temu, mimo bojkotu w wielu mediach tradycyjnych, zdołał zbudować wierny elektorat, dla którego jego internetowe kanały stały się głównym źródłem informacji o świecie i polityce.
Poglądy Grzegorza Brauna sytuują go na skrajnej prawicy, a jego program wyborczy jest mieszanką tradycjonalizmu katolickiego, wolnorynkowości i monarchizmu. Polityk otwarcie deklaruje, że jego celem jest intronizacja Jezusa Chrystusa na Króla Polski – traktuje to jako postulat ustrojowy, a nie tylko religijny symbol. Jest zdeklarowanym przeciwnikiem Unii Europejskiej, którą określa mianem “eurokołchozu”, i konsekwentnie dąży do wyprowadzenia Polski z jej struktur (Polexit).
W sferze obyczajowej prezentuje “twarde zasady” – domaga się całkowitego zakazu aborcji bez wyjątków, karania homoseksualizmu oraz likwidacji finansowania in vitro. W kwestiach ekonomicznych podobnie jak Sławomir Mentzen, postuluje za drastycznym ograniczeniem biurokracji i podatków. Jego wizja obronności stoi w mocnej sprzeczności z linią, którą reprezentuje Władysław Kosiniak-Kamysz. Braun sprzeciwia się także wszelkim formom “inżynierii społecznej” i “ideologii gender”, które uważa za zagrożenie dla polskiej rodziny i tradycji. Podważa prozachodni kurs rządu, na którego czele stoi Donald Tusk, sugerując konieczność prowadzenia bardziej wielowektorowej polityki zagranicznej. W kwestii migracji opowiada się za polityką “zero tolerancji”, ostrzegając przed zmianami demograficznymi i kulturowymi. Jego aktywność polityczna w Parlamencie Europejskim skupia się na blokowaniu inicjatyw federalistycznych i klimatycznych, które uważa za szkodliwe dla gospodarki (“Zielony Ład”). Często powołuje się na hasło “Kościół, Szkoła, Strzelnica”, które streszcza jego wizję wychowania i bezpieczeństwa narodowego, opartego na wartościach katolickich i gotowości obronnej.
Obecność Grzegorza Brauna w mediach to pasmo nieustannych napięć i spektakularnych wystąpień. Polityk doskonale rozumie mechanizmy rządzącą współczesną infosferą i potrafi je wykorzystać, by przebić się z przekazem mimo blokad. W mediach społecznościowych, takich jak Facebook czy YouTube, jego kanały były wielokrotnie blokowane lub usuwane za szerzenie treści uznanych za dezinformację lub mowę nienawiści, co jednak paradoksalnie wzmacniało jego wizerunek “męczennika prawdy” w oczach zwolenników.
W tradycyjnych mediach, od stacji telewizyjnych po portale jak Onet, jego wywiady niemal zawsze kończą się awanturą lub wiralowymi fragmentami.
Braun słynie z kwiecistego, archaizowanego języka – pełnego odwołań historycznych i religijnych inwokacji (np.”Szczęść Boże”), którymi rozpoczyna każdą wypowiedź. Często używa ostrych sformułowań, nie wahając się nazywać oponentów – w tym polityków takich jak Jarosław Kaczyński – “zdrajcami” czy “zbrodniarzami”. Ważną część jego aktywności stanowią interwencje poselskie, które często przeprowadzał w asyście kamer, wchodząc do urzędów, szpitali czy ministerstw, by “kontrolować” urzędników. Te “najścia”, jak nazywają je krytycy, były transmitowane na żywo i budowały jego wizerunek jako szeryfa walczącego z systemem. Nawet jako europoseł nie zrezygnował z tej formy aktywności, przenosząc swoje metody na grunt brukselski. Jego zachowanie niejednokrotnie burzyło posiedzenie Sejmu, kończąc się wykluczeniami z obrad czy dotkliwymi karami finansowymi. Obecnie, gdy zaufanie do polityków jest na niskim poziomie, on funkcjonuje jako trybun, który nie szuka kompromisów, lecz dąży do polaryzacji.
Lista kontrowersji związanych z Grzegorzem Braunem jest długa, a jego działania regularnie wstrząsają opinią publiczną w Polsce i za granicą. Zdecydowanie najgłośniejszym incydentem, który odbił się szerokim echem na całym świecie, było zgaszenie menory chanukowej w Sejmie w grudniu 2023 roku. Używając gaśnicy proszkowej, poseł zakłócił uroczystość religijną, co wywołało szok i niedowierzanie. Głosy oburzenia wyrazili zgodnie politycy wszystkich opcji – m.in. Włodzimierz Czarzasty, a Marszałek Sejmu wykluczył go z obrad. Skutki były poważne – Sejm uchylił mu immunitet, a prokuratura okręgowa postawiła zarzuty związane m.in. z obrazą uczuć religijnych i naruszeniem nietykalności cielesnej. Zbiórki pieniędzy na pokrycie jego kar biły rekordy popularności, co pokazało głęboki podział społeczny – ten sam, który obserwowaliśmy podczas jego rywalizacji z Karolem Nawrockim. Grzegorz Braun kontrowersje wzbudzał także swoimi wypowiedziami na temat wojny na Ukrainie, które wielu komentatorów uznało za zbieżne z rosyjską propagandą, oraz hasłami “Stop ukrainizacji Polski”. Jego antyszczepionkowa krucjata, podczas której groził ministrowi zdrowia słowami “będziesz pan wisiał”, również spotkała się z reakcją wymiaru sprawiedliwości. Wielu obserwatorów uważa go za jednego z najbardziej niebezpiecznych i kontrowersyjnych polityków, zarzucając mu szerzenie nienawiści i antysemityzmu. Z drugiej strony, dla grupy oddanych wyborców pozostaje on jedynym autentycznym głosem sprzeciwu wobec “poprawności politycznej”. Każde kolejne kontrowersyjne zachowanie Brauna tylko utwierdza obie strony w ich przekonaniach. To wszystko czyni go postacią niemożliwą do zignorowania.
Grzegorz Braun to polski polityk, obecnie poseł w Parlamencie Europejskim.
Przed wejściem do polityki pracował jako reżyser filmowy, scenarzysta oraz wykładowca akademicki.
Nie ma. Sejm uchylił mu immunitet w związku z toczącym się postępowaniem prokuratorskim.