
Andrzej Twarowski i Tomasz Smokowski w Lidze+ Extra stworzyli kultowy duet w polskiego dziennikarstwa sportowego. Poznaj historie i obecne losy legendarnego duetu!
Kiedy myślimy o rewolucji w polskim dziennikarstwie sportowym na przełomie wieków, widzimy redakcję Canal+ i to jak tworzyła się nowoczesna telewizja. Historia duetu Andrzej Twarowski – Tomasz Smokowski i wspólne prowadzenie Ligi+ Extra to wielka pasja, profesjonalizm i niespotykana chemia przed kamerą. Przez ponad dwie dekady ci dwaj dziennikarze byli synonimem najwyższej jakości telewizyjnej. To oni wprowadzili do polskich domów zachodnie standardy realizacji, luz połączony z ogromną wiedzą merytoryczną oraz formaty, które do dziś są używane w dziennikarstwie, mimo że z telewizji przeniosło się ono na serwis Youtube.
Ich wspólna droga w Canal+ Sport na stałe wpisała się w kanon rodzimych mediów. W niedzielny wieczór kiedy kolejka ligowa się kończyła, mimo że zwykle zostawał jeszcze poniedziałkowy hicior, duet wraz z gośćmi rozpoczynał podsumowanie! Prowadzący rządzili na ekranie, podsumowując zmagania w rodzimej Ekstraklasie. Programy nie były nudnymi, suchymi relacjami. Były widowiskiem, w którym merytoryczna dyskusja przeplatała się z inteligentnym żartem, ironiczną ripostą i budowaniem napięcia. Wspólnie udowodnili, że o sporcie można rozmawiać z ogromną klasą, a jednocześnie bez zbędnego nadęcia. Goście programu otwierali się na antenie Ligi+ Extra, a momenty z kultowego „Pomidora” stawały się często viralami piłkarskiego internetu!
Ich drogi nie rozeszły się również wtedy, gdy w 2017 roku podjęli sensacyjną decyzję o jednoczesnym opuszczeniu Canal+. Postanowili wówczas przenieść swoją chemię do świata nowych mediów i internetu. Owocem tej współpracy było powołanie do życia autorskiego projektu, sportowego radia internetowego zapinamypasy.pl które wystartowało na początku 2018 roku. Choć sama stacja radiowa była projektem pionierskim i działała stosunkowo krótko, pokazała, że Twarowski i Smokowski nie boją się eksperymentów i doskonale odnajdują się także w formule audio.
Andrzej Twarowski, dla ziomali „Twaro”, to urodzony w 1970 roku dziennikarz, osobowość medialna i nieoficjalny „głos Premier League w Polsce”. Jego miłość do angielskiego futbolu jest powszechnie znana, a pasja, z jaką relacjonuje wydarzenia z boisk w Londynie czy Manchesterze, stała się jego znakiem rozpoznawczym. Twarowski swoją przygodę z mediami zaczynał w prasie lokalnej i ogólnokrajowej, pisząc dla „Expressu Wieczornego”, a także pracując w kultowej radiowej „Trójce”.
Do zespołu Canal+ dołączył w 1996 roku i szybko stał się ważną osobowością w redakcji. Cechą charakterystyczną Andrzeja Twarowskiego jest niezwykła ekspresja oraz umiejętność budowania emocji za pomocą głosu. Twarowski słynie z nieprzewidywalnych, błyskotliwych porównań oraz potężnej dawki energii. Choć w swojej karierze zaliczył okresy pracy w innych mediach, w platformie streamingowej Viaplay dla większości kibiców jego naturalnym środowiskiem pozostaje Canal+, do którego powrócił wraz z powrotem jego ukochanej Premier League.
Tomasz Smokowski dla najbliższych „Smoku”, urodził się w 1973 roku i stanowi idealne przeciwieństwo, a zarazem uzupełnienie dla temperamentu Twarowskiego. Smokowski za mikrofonem to elegancja, spokój i analityczne spojrzenie na sport. Jego dziennikarską specjalnością przez lata była Ligue 1, którą zna od podszewki, częściowo dzięki spędzeniu młodości we Francji. Smokowski związał się z Canal+ w połowie lat 90. i przeszedł tam pełną ścieżkę awansu, stając się nie tylko czołowym prowadzącym, ale również dyrektorem redakcji sportowej w latach 2011–2014.
„Smoku” to jednak nie tylko człowiek telewizji, ale wszechstronny pasjonat sportu i aktywności fizycznej. Jest zapalonym maratończykiem, który ukończył prestiżowe biegi na całym świecie, a także wielkim propagatorem tenisa oraz padla. Po odejściu z Canal+ w 2017 roku pracował w Polsacie, komentując mecze Ligi Mistrzów, a na początku 2020 roku stał się jednym z założycieli i głównych twarzy internetowego projektu Kanał Sportowy.
Geneza powstania tego legendarnego duetu wiąże się bezpośrednio z dynamicznym rozwojem stacji Canal+ na polskim rynku i potrzebą stworzenia formatu, który zrewolucjonizuje pokazywanie polskiej ligi. Pod koniec lat 90. tradycyjne programy podsumowujące kolejkę były sztywne i mało atrakcyjne dla młodego widza. Włodarze stacji postanowili zaryzykować i połączyć dwóch młodych, ambitnych dziennikarzy o skrajnych charakterach. Decyzja o posadzeniu obok siebie Andrzeja Twarowskiego i Tomasza Smokowskiego okazała się strzałem w dziesiątkę i momentem zwrotnym w historii polskich mediów sportowych.
Tak narodził się magazyn „Liga+ Extra”. Chemia między tą dwójką była widoczna od początku. Dziennikarze idealnie dzielili się rolami, Twarowski wniósł do studia energię, żywiołowość i element show, podczas gdy Smokowski dbał o strukturę programu, merytoryczny ład i chłodną analizę. Ich dyskusje, dogryzanie i wzajemne żarty sprawiały, że program był ciekawy nawet jeśli omawiane mecze Ekstraklasy nie stały na najwyższym poziomie. Razem stworzyli unikalną markę, świetnie współpracowali z „panem Sławkiem”, ekspertem sędziowskim Sławomirem Stempniewskim.
Miarą popularności i wpływu na popkulturę każdego dziennikarza są zwroty, które na stałe wchodzą do języka codziennego kibiców. W przypadku tego duetu lista kultowych powiedzeń jest niezwykle długa, a niektóre z nich stały się wręcz legendarne. Przede wszystkim absolutnym numerem jeden jest słynne hasło wprowadzające Andrzeja Twarowskiego:
„Siadamy głęboko w fotelach, zapinamy pasy i startujemy!”
Ten cytat, powtarzany przed każdym wielkim hitem angielskiej Premier League, które „Twaro” komentował w kolejnym ważnym duecie z Rafałem Nahornym, budował atmosferę wielkiego święta futbolu. Oprócz tego fani doskonale pamiętają liczne okrzyki zachwytu i niedowierzania podczas transmisji na żywo, nam zapadły w pamięci dwa.
Po golu Sergio Aguero dającemu Manchesterowi City tytuł mistrzowski: “Balotelli, uwaga, teraz strzał Agueroooo! Aguero, Aguero, Aguero! Mówiliśmy, że to będzie jak przejażdżka rollercoasterem, ale rollecoaster przy tym to jest jakaś hulajnoga!” oraz po ikonicznej przewrotce Wayne’a Rooneya w derbach Manchesteru: Roooooney! O Matko Boska! Co za bramka, przecież to jest w ogóle niepojęte!
Czas mija, a drogi zawodowe obu dziennikarzy po latach wspólnej pracy w jednej redakcji mocno się rozeszły, co pokazuje, jak dynamicznie zmienia się rynek mediów w Polsce. Andrzej Twarowski, po kilku latach zbierania nowych doświadczeń w Viaplay oraz w Kanale Zero zdecydował się na spektakularny powrót do swoich korzeni. Legendarny komentator ponownie zasilił szeregi redakcji sportowej Canal+, gdzie komentuje Premier League.
Zupełnie inną ścieżkę wybrał „Smoku”, który postanowił wycofać się z intensywnej pracy w mediach piłkarskich i zrezygnował z regularnych występów telewizyjnych. Oficjalnie sfinalizował sprzedaż swoich udziałów w Kanale Sportowym, przekazując stery Mateuszowi Borkowi. Obecnie poświęca się działalności społecznej i sportowej, wraz z żoną z sukcesem rozwija Fundację „Wybiegaj w Przyszłość”, która wspiera młodych, utalentowanych polskich lekkoatletów. Ponadto organizuje turnieje padlowe, prowadzi autorską audycję muzyczną w Radiu 357 oraz okazyjnie współpracuje ze stacją Eurosport przy transmisjach wielkoformatowych turniejów tenisowych.
Dla wszystkich fanów tego legendarnego duetu mamy jednak elektryzującą wiadomość. Podczas mistrzostw świata legendarni dziennikarze przejmą media społecznościowe STS. Będą tam na bieżąco, podsumowywać wybrane dni meczowe oraz zapowiadać i analizować nadchodzące hity turnieju. Prawdziwym hitem dla klientów STS będzie rewolucyjny format „Wake up call”. Każdy gracz będzie mógł zamówić specjalne, telefoniczne budzenie na mecze. W wybranym momencie Twój telefon zadzwoni, a z głośnika usłyszysz Andrzeja Twarowskiego i Tomasza Smokowskiego, którzy osobiście postawią Cię na nogi i zmotywują do oglądania meczów Mistrzostw Świata 2026.
Współpraca dziennikarzy rozpoczęła się w redakcji Canal+ pod koniec lat 90., kiedy powstał kultowy program „Liga+ Extra”.
Andrzej Twarowski i Tomasz Smokowski na co dzień realizują własne projekty, jednak na czas Mundialu łączą siły w social mediach STS, gdzie poprowadzą analizy oraz unikalną akcję telefonicznego budzenia kibiców!