
Social media to obecnie nasza codzienność, ale w Polsce szykowany jest już projekt nowych ograniczeń. Jakie zasady ma wprowadzić zakaz social mediów dla dzieci?
Obecnie, w ramach szerszej polityki społecznej, trwają prace nad nowymi przepisami, które wprowadzą zakaz korzystania z mediów społecznościowych przez dzieci. Planowane prawo obejmie najmłodszych użytkowników, a dyskusje skupiają się głównie wokół granicy 15 roku życia. Sam zakaz mediów społecznościowych będzie dotyczyć serwisów pozwalających na tworzenie profili i interakcję. Co ważne, obowiązek weryfikacji spadnie bezpośrednio na operatorów tych platform. W efekcie polscy rodzice nie będą już zmuszani do ciągłego nadzoru urządzeń, ponieważ to firmy cyfrowe muszą ostatecznie przejąć odpowiedzialność za blokowanie dostępu do wybranych platform. Podobny mechanizm sprawdza się za granicą, gdzie odpowiednie ograniczenia przenoszą ten obowiązek prosto na dostawców usług.
Podstawowym celem regulacji jest w tym przypadku prawdziwa ochrona najmłodszych w internecie. Rząd otwarcie mówi o konieczności dbania o stan zdrowia fizycznego oraz psychicznego osób nieletnich, co staje się priorytetem, gdy weźmiemy pod uwagę spadającą dzietność w Polsce. Praktyka pokazuje, że zwykłe ograniczenia godzin korzystania z aplikacji nie zdają egzaminu. Ponieważ dzieci i młodzież spędzają w sieci coraz więcej czasu, eksperci podkreślają potrzebę stanowczych działań. Tak intensywne korzystanie ze smartfonów szybko prowadzi do uzależnień, dlatego same przepisy mają odgórnie chronić przed niebezpiecznymi treściami. Problem narasta, ponieważ młodzi ludzie otrzymują zbyt wcześnie możliwość dostępu do mediów społecznościowych. Dorośli dobrze to rozumieją – badania w wielu krajach pokazują, że społeczeństwo w pełni popiera zakaz social mediów dla młodych ludzi.
Okres dorastania to niezwykle wrażliwy czas dla układu nerwowego. Ciągłe powiadomienia z aplikacji dają mózgowi natychmiastową gratyfikację, co niestety mocno zaburza koncentrację. Badacze zauważają u nastolatków wyraźny spadek zadowolenia z życia. Działanie algorytmów i sztuczna presja na idealny wygląd wywołują u nich obniżone poczucie własnej wartości. Zbyt długie przebywanie w sieci staje się powodem negatywnego wpływu na emocje. Naraża to najmłodszych na bezpośredni kontakt ze szkodliwymi treściami oraz zalewem treści nieodpowiednich. Zamiast budować relacje w świecie rzeczywistym, młodzież korzysta ze smartfonów przez wiele godzin dziennie, co po prostu hamuje jej rozwój. Chociaż każda regulacja budzi w społeczeństwie dyskusje, to zdrowie psychiczne dzieci pozostaje tu najważniejsze, a mądre emocjonalne wsparcie jest im teraz wyjątkowo potrzebne.
Obecne ograniczenia wiekowe wprowadzone przez dostawców usług cyfrowych są powszechnie omijane. Teoretyczny próg 13 lat łatwo ominąć, dlatego zgodnie z nowym projektem ustawy zakazującej dostępu, zasady będą znacznie ostrzejsze. Rząd proponuje, aby zakaz korzystania z mediów obejmował osoby poniżej 15 roku życia. Trwają jeszcze dyskusje, czy taki ograniczony dostęp pozwoli starszym nastolatkom na zakładanie profili za zgodą rodziców. Takie wyjście sugerują także ramy unijnych przepisów, wskazując nawet na barierę 16 lat. W Polsce przeważa jednak granica 15 lat, po której nastolatki nie będą już odgórnie blokowane, by bez przeszkód mogły korzystać z sieci.
Systemy weryfikacyjne są konieczne, aby te wszystkie zasady mogły w ogóle zadziałać. Sam wiek użytkownika będzie precyzyjnie sprawdzany na kilka sposobów. Firmy technologiczne już teraz stosują nowoczesną analizę wideo. Krótkie nagranie twarzy pozwala systemom oszacować, ile lat ma dany człowiek. Jednocześnie młodzież szuka sposobów, żeby obejść reguły i założyć konto bez blokady. Dlatego samo wspólne ustalanie granic przez operatorów oraz wprowadzanie państwowych dokumentów jest niezbędne. Ochrona prywatności odgrywa tu dużą rolę – dane z analizy muszą być natychmiast kasowane. Wdrożenie skutecznych rozwiązań zajmie trochę czasu dla wszystkich platform, ale takie oprogramowanie jest już technicznie w pełni możliwe do zrealizowania.
Nowe prawo musi opierać się na skutecznych sankcjach, bo bez nich całkowite zakazywanie dostępu pozostanie jedynie teorią. Ustawodawcy chętnie wzorują się na zagranicy. W Australii za brak podjęcia rozsądnych kroków grożą surowe kary finansowe dla firm technologicznych, sięgające kilkudziesięciu milionów dolarów australijskich. Z kolei Francja stawia na kary liczone jako procent od obrotu. W Polsce dokładny taryfikator nie jest jeszcze znany, ale wiadomo, że przepisy uderzą w wielkie korporacje. Jeśli platformy zignorują nowe obowiązki i zaniedbają ochronę dzieci, zapłacą ogromne kwoty. W skrajnych przypadkach państwo będzie mogło nawet czasowo zablokować działanie danego serwisu.
Polska nie działa w próżni. W innych krajach podobne przepisy również wchodzą w życie. Australia stawia na bardzo twardy zakaz używania serwisów przez osoby, które nie skończyły 16 lat. Dania celuje z kolei w limit 15 lat, co ma uchronić młodzież przed nadmiernym ekranem. Hiszpania obecnie weryfikuje systemy sprawdzające wiek przez aplikacje, podczas gdy Francja zmusza firmy do wdrożenia zgód udzielanych przez rodziców. Nowe regulacje to oczywiście niezbędny etap, ale samo odcięcie od internetu nie rozwiąże wszystkiego. Równie ważna pozostaje po prostu codzienna edukacja oraz otwarte wyjaśnianie zagrożeń, tak aby wszystkie platformy mediów społecznościowych mogły działać bez niszczenia młodych pokoleń.
Obecnie w Polsce trwają prace nad projektem ustawy, więc zakaz nie został jeszcze uchwalony, ale jego wejście w życie jest wysoce prawdopodobne.
Dostęp dzieci do platform społecznościowych ograniczyły już między innymi Australia i Francja, a kolejne państwa przygotowują podobne przepisy.