
Prezydenci Polski to zawsze osoby znajdujące się na świeczniku. Taka funkcja budzi ciekawość i… rodzi pytania. Jedne z nich brzmi: ile zarabia prezydent Polski?
Wybory prezydenckie w Polsce to moment, w którym obywatele kraju mogą zagłosować na jedną konkretną osobę, która obejmie czołowe stanowisko w państwie. Prezydent nie bez kozery nazywa się głową państwa. Posiada określone kompetencje, choć najczęściej jego funkcję określa się jako reprezentacyjną. Jednakże słowa każdego prezydenta – czy ktoś go lubi, czy nie; czy na niego głosował, czy nie – ważą wiele. Mogłoby się więc wydawać, że wynagrodzenie prezydenta RP to jakaś rzucająca na kolana kwota. Rzeczywistość jest jednak inna. Ile zarabia prezydent Polski i czy na pewno jest mu czego zazdrościć?
Biorąc pod uwagę najniższą czy średnią krajową – to owszem, pensja prezydenta stoi na bardzo dobrym poziomie. Jednakże jeśli spojrzy się na to z drugiej strony, tj. jak bardzo eksponowane jest to stanowisko, ile wiąże się z nim obowiązków, jaką presją jest obarczony prezydent – to można mieć pewne wątpliwości. Prezesi banków, informatycy czy… piłkarze potrafią zarabiać więcej.
Podstawą do wyliczenia wynagrodzenia prezydenta Rzeczpospolitej Polski jest ustawa z dnia 31 lipca 1981 r. o wynagrodzeniu osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe. Jasno jest tam napisane, że wynagrodzenie zasadnicze głowy państwa – dziś Karola Nawrockiego – wynosi 9,8-krotność kwoty bazowej. Pytanie więc brzmi, ile wynosi kwota bazowa? Otóż w 2025 roku ustalono, że wynosi ona 1878,99 zł, co oznacza, że zarobki prezydenta Nawrockiego wynoszą 18 413,12 zł brutto. To jednak tylko wynagrodzenie zasadnicze. Dodatkowo należy pamiętać, że jak i wiele różnych rzeczy, tak i pensja prezydenta ulega waloryzacji.
Istnieje bowiem także dodatek funkcyjny i stażowy, również zapisane w ustawie:
Oczywiście prezydent RP – tak jak i każdy obywatel – musi płacić podatki. Stąd kwoty, o których mowa, to kwoty brutto, a więc uwzględniające podatek dochodowy, składkę ZUS, składkę zdrowotną.
Wiele osób nawet do końca nie wie, ile wynosi ich wynagrodzenie brutto. W praktyce… nie zawsze musi to wiedzieć, skoro najważniejsze jest to, co wpada w określonym dniu miesiąca na konto i co można realnie wydać w sklepie. Kwota brutto – obejmująca podatki i obowiązkowe składki – to zagwozdka pracodawcy, który musi rozliczyć się z fiskusem. W przypadku prezydenta RP najczęściej podaje się właśnie kwoty brutto, które wynoszą kolejno:
Ile natomiast zarabia Karol Nawrocki na rękę? Kwota netto, jaka zasila jego konto, to ok. 21 tys. złotych miesięcznie, czyli ponad 250 tys. zł rocznie. Po kolejnych waloryzacjach kwoty te pójdą nieznacznie w górę i pensja prezydenta brutto przekroczy 30 tysięcy złotych brutto.
Sposób, w jaki ustalana jest pensja prezydenta RP, jest określany w ustawie z dnia 31 lipca 1981 r. o wynagrodzeniu osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe. Nie jest to więc niczyje widzimisię czy kolejne decyzje Nawrockiego, a system, jaki obowiązywał też Andrzeja Dudę bądź Bronisława Komorowskiego.
Rzecz jasna pozostaje jeszcze pytanie, kto odpowiada za kwotę bazową, która stanowi podstawowy przelicznik dla wynagrodzenia zasadniczego oraz dodatku funkcyjnego. Działają na nią odrębne zasady opisane w ustawie budżetowej i – zgodnie właśnie z jej zapisami – jest ona poddawana corocznej waloryzacji o wzrost wynagrodzeń na dany rok budżetowy w stosunku do roku poprzedniego. To tzw. średnioroczny wskaźnik wzrostu wynagrodzeń. Oczywiście gdy rośnie kwota bazowa, to rośnie wynagrodzenie zasadnicze i dodatek funkcyjny, a razem z nimi podnoszony jest też dodatek stażowy.
Rzecz jasna poza comiesięcznym wynagrodzeniem prezydent Polski ma także liczne inne przywileje, o których mówi się mało lub wcale. Najczęściej są to rzeczy, na które “łapią się” także inne czołowe osoby funkcyjne. tj. premier, marszałkowie sejmu i senatu, a nawet małżonkowie tych osób i osoby będące na ich utrzymaniu. O czym konkretnie mowa i na co może jeszcze liczyć prezydent? To:
Jeśli chodzi o realne kompetencje i wpływ na kształtowanie oblicza państwa, to znacznie więcej do powiedzenia ma premier, a wedle niektórych spojrzeń politologicznych – także marszałek sejmu. Jednakże jeśli chodzi o wynagrodzenie, to właśnie prezydent RP zarabia najwięcej.
Premier oraz marszałkowie zarabiają kilka tysięcy mniej niż prezydent. Rzecz jasna prezes rady ministrów jest na drugim miejscu. Tak jak i w przypadku Karola Nawrockiego, tak i Donald Tusk może mówić o wynagrodzeniu zasadniczym, dodatku funkcyjnym oraz dodatku za wysługę lat. Mnożniki są jednak odpowiednio niższe, choć oczywiście także ulegają corocznej waloryzacji. Do tego mogą dochodzić także inne kwestie, bo chociażby Donald Tusk zalicza do swojego miesięcznego przychodu emeryturę z Komisji Europejskiej.
Ciekawą kwestią jest także to, jak mają się zarobki prezydenta RP Karola Nawrockiego do szefów innych państw. Jak można się domyślić, prezydenci Polski nie mają co się równać z takimi krajami, jak Niemcy, Szwajcaria czy Stany Zjednoczone. Jak już zostało wspomniane, w skali roku głowa RP inkasuje ok. 360 tysięcy złotych, co w przeliczeniu obecnych kursów daje niecałe 100 tys. dolarów. To “frytki” w porównaniu z absolutnym rekordzistą, którym jest premier Singapuru. Tam otrzymuje się… ok. 1,7 mln dolarów rocznie!
Tabela opiera się na danych z 2024 roku, więc obecnie kwoty te mogą być nieznacznie wyższe. Co natomiast rzuca się w oczy, to niskie zarobki głów państw: Rosji (Władimir Putin), Turcji (Recep Erdogan) i Chin (Xi Jinping). Należy jednak mieć na uwadze, że mowa tutaj o krajach ocierających się o jawną bądź zawoalowaną dyktaturę czy totalitaryzmy, w związku z czym oficjalne dane nie mają tam większego przełożenia na rzeczywistość.
Prezydent Karol Nawrocki zarabia prawie 30 tys. złotych miesięcznie brutto, czyli ok. 21 tys. zł na rękę.
Wysokość pensji prezydenckiej jest określona przez mnożniki zapisane w odpowiedniej ustawie oraz na podstawie kwot bazowych potwierdzanych ustawą budżetową.
Prezydenci RP po zakończeniu kadencji mogą liczyć na dożywotnią emeryturę prezydencką, która wynosi 75 procent wynagrodzenia zasadniczego (ok. 12 tys. zł na rękę).