
Walentynki zbliżają się wielkimi krokami. Czy romantyczne chwile muszą dużo kosztować? Sprawdź prognozy i zobacz, jak zaplanować budżet bez zbędnego stresu.
Obecnie prognozy wskazują, że święto zakochanych będzie kosztować nas nieco więcej niż rok temu, choć dynamika wzrostu cen na szczęście wyhamowała. Szacuje się, że średni walentynkowy koszyk dla pary – kwiaty, kolacja i upominek, zamknie się w kwocie 450-470 zł. Mimo że inflacja odpuściła, celebrowania relacji międzyludzkich nie da się całkowicie oddzielić od kosztów usług. Statystycznie zdecydowana większość z nas – bo około 75% badanych, planuje spędzić walentynki w sposób tradycyjny. Decyzje zakupowe podejmujemy z większym wyprzedzeniem, bo nieliczne niedziele handlowe nie sprzyjają spontanicznym zakupom. Polacy wydają pieniądze chętnie, ale coraz częściej patrzą na relację jakości do ceny, szukając złotego środka.
Z najnowszego badania przeprowadzonego przez PMR Market Experts wynika, że średni budżet walentynkowy na jedną osobę wynosi obecnie około 310-330 zł. Jak mówi Agnieszka Figiel (Principal Research Executive), sytuacja finansowa gospodarstw domowych pozwala na nieco więcej swobody niż w ubiegłych latach. Około jedna trzecia badanych deklaruje, że ich wydatki zmieszczą się w przedziale 100-200 zł, jednak rośnie grupa osób, dla których 250 zł na osobę to absolutne minimum.
Starsze pokolenia zazwyczaj wybierają skromniejsze upominki, podczas gdy młodzi chętniej stawiają na atrakcje i romantyczne kolacje. Co ciekawe, co dziesiąty partner wciąż nie podjęł decyzji o ostatecznej kwocie, czekając na okazje dostępne w ostatniej chwili.
Przywołując wydatki z walentynek 2025 roku, pamiętamy ogromny skok kosztów, który wyniósł nawet 75%. Obecnie rzeczywistość jest łagodniejsza, a wzrosty cen kwiatów czy restauracji są zbliżone do ogólnej inflacji. Eksperci rynkowi zauważają, że tegoroczne walentynki raczej utrwalają wysoki poziom cen, zamiast gwałtownie go podnosić. Choć romantyczne wieczory w modnych lokalach wciąż wymagają solidnego budżetu, spadek cen surowców sprawił, że słodycze czy biżuteria nie drożeją już tak drastycznie. Polacy są przyzwyczajeni do wyższych rachunków, a rosnąca pensja minimalna sprawia, że obecnie rzadziej pojawia się obawa o finansowe rozczarowania.
Wybierając walentynkowe prezenty, najczęściej kupujemy klasykę, która zawsze się sprawdza. Zwyczaj ten ewoluował, a dzisiejszy rynek oferuje ogromny rozrzut cenowy, co pozwala dopasować podarunek do portfela i uniknąć rozczarowania.
Obecnie najczęściej wybierane upominki to:
Rozsądne planowanie sprawia, że świętowanie nie musi nadmiernie obciążać domowego budżetu. Najlepszym sposobem na ograniczenie wydatków jest rezygnacja z pełnego pakietu usług na rzecz jednego, wyjątkowego gestu. Wiele par odkrywa obecnie urok celebrowania uczuć w domowym zaciszu, co pozwala znacząco obniżyć koszty wyjścia do miasta. Jak podkreślają eksperci z PMR Market Experts, duża część Polaków traktuje walentynki przede wszystkim jako okazję do wspólnego spędzenia czasu, a nie tylko kupowania kosztownych przedmiotów. Warto z wyprzedzeniem szukać promocji na kosmetyki czy elektronikę. Dobrym pomysłem jest też wspólna podróż zaplanowana poza ścisłym szczytem sezonu, co pozwala zaoszczędzić nawet kilkaset złotych na noclegach.
Jeśli naszym priorytetem jest oszczędzanie, romantyczne wieczory w domu są strzałem w dziesiątkę. Co czwarty Polak uważa, że relacji międzyludzkich nie buduje się wyłącznie za pieniądze, dlatego coraz częściej szukamy nieszablonowych rozwiązań.
Oto kilka budżetowych propozycji:
Tanie upominki często niosą ze sobą większy ładunek emocjonalny. Samodzielnie przygotowany podarunek eliminuje ryzyko rozczarowania i pozwala skupić się na tym, co w święcie zakochanych najważniejsze – na bliskości.
Szacuje się, że w 2026 roku średnie wydatki na walentynki wyniosą od 310 do 330 złotych na osobę.
Tak, walentynki są coraz droższe, ale w tym roku ceny rosną znacznie wolniej niż w poprzednich latach.