
Polska Grupa Zbrojeniowa wyrasta na zbrojeniowego giganta regionu. Co kryje się za tą marką, kto nią steruje i jakie produkty robią dziś największą furorę?
Pomysł scalenia rozproszonych państwowych fabryk uzbrojenia dojrzewał od dawna, ale realny kształt przybrał dopiero po 2013 roku. Chodziło o to, by zamiast kilkudziesięciu osobnych podmiotów powstał jeden dostawca zdolny udźwignąć poważne zamówienia wojskowe i stać się motorem odbudowy polskiego przemysłu obronnego. Punktem zwrotnym tego procesu okazała się wojna za wschodnią granicą. Od 2022 roku zamówienia posypały się lawinowo, a holding zaczął bić rekordy przychodów i stał się głównym partnerem przemysłowym resortu obrony.
Jesienią 2013 roku ruszyły prace nad powołaniem holdingu, a już 5 grudnia spółka została zarejestrowana w Radomiu. Konsolidacja przebiegała dwuetapowo – w maju 2014 roku pod szyld PGZ weszło 17 podmiotów wycenianych na blisko 4 mld zł, a w marcu 2015 dołączyło osiem firm z dawnego Polskiego Holdingu Obronnego. Finalnie projekt skupił 64 spółek i około 19 tysięcy pracowników.
Obecnie grupa kapitałowa liczy 67 podmiotów, a w kolejnych 27 holding ma swoje udziały. W skład polskiej grupy zbrojeniowej wchodzą firmy z pięciu branż – lotniczej, lądowej, amunicyjnej, morskiej i elektronicznej.
Na czele holdingu stoi Adam Leszkiewicz, którego rada nadzorcza wybrała 8 maja 2025 roku. Obowiązki przejął kilka dni później po rezygnacji Krzysztofa Trofiniaka, który kierował grupą przez niespełna rok. Leszkiewicz trafił do zbrojeniówki z Grupy Azoty i doskonale zna specyfikę dużych spółek Skarbu Państwa.
Przed nowym zarządem stoi podwójne wyzwanie: utrzymać tempo zamówień i uporządkować wewnętrzne procesy. Właścicielem pozostaje państwo, a pieczę nad PGZ sprawuje Ministerstwo Aktywów Państwowych.
PGZ produkuje zarówno ciężki sprzęt bojowy, jak i osobiste wyposażenie żołnierzy. Z taśm produkcyjnych schodzą bojowe wozy piechoty Borsuk, kołowe Rosomaki, armatohaubice Krab oraz samobieżne moździerze Rak. Mesko dostarcza zestawy Grom i Piorun, a obok nich powstaje amunicja rakietowa do programów Homar i Wisła.
Do tego dochodzą karabinki Grot, pociski artyleryjskie, materiały wybuchowe, celowniki noktowizyjne, hełmy i kamizelki. Poszczególne zakłady zajmują się też remontami F-16, modernizacją czołgów Leopard 2PL oraz produkcją symulatorów wspierających szkolenie wojskowe.
Rekordem eksportowym jest niewątpliwie umowa z Ukrainą z 2022 roku, obejmująca 54 Kraby warte około 2,7 mld zł. To największy zagraniczny kontrakt na uzbrojenie w historii III RP. Rosomaki zdały egzamin podczas misji w Afganistanie i wciąż znajdują nowych odbiorców w wariantach specjalistycznych.
Prawdziwą furorę robi jednak Piorun – przenośny zestaw przeciwlotniczy krótkiego zasięgu, po który sięgnęli Amerykanie, Norwegowie i Estończycy. Nocne zestrzelenia nad Ukrainą zrobiły tej broni lepszą reklamę niż jakakolwiek kampania marketingowa.
W rankingu SIPRI, który co roku zestawia sto największych firm zbrojeniowych świata według przychodów, PGZ znalazła się na 51. miejscu. W marcu 2026 roku doszło do podpisania ramowego porozumienia z czeską Czechoslovak Group, otwierającego drogę do wspólnych projektów amunicyjnych i produkcji bezzałogowców. Dwa miesiące wcześniej Polacy zawiązali konsorcjum z norweskim Kongsbergiem, nastawione na obronę wybrzeża. Bazując na wieloletnim doświadczeniu, PGZ staje w europejskich programach – w tym w unijnym programie SAFE, jako silny partner biznesowy, a nie podwykonawca.
Rosnące wydatki UE na obronność sprawiają, że w najbliższych latach PGZ czeka poważna rozbudowa mocy produkcyjnych. Nitro-Chem planuje podwojenie wytwarzania trotylu, a w Pionkach ruszy nowa linia komponentów do amunicji artyleryjskiej kalibru 155 mm. Mocne zaangażowanie w programach Miecznik (fregaty), Borsuk (wozy piechoty), Homar (wyrzutnie rakietowe) i Wisła (obrona powietrzna) oznacza konkretne dostawy dla nowoczesnych sił zbrojnych.
Rozwijanie krajowych kompetencji obejmuje także drony, cyberobronę i sztuczną inteligencję, gdzie liczy się tempo reakcji. Skuteczne działania na rzecz bezpieczeństwa państwa wymagają jednak dopływu świeżych kadr i odważniejszych decyzji inwestycyjnych.
W skład Polskiej Grupy Zbrojeniowej wchodzi 67 spółek.
Najsłynniejsze produkty polskiej zbrojeniówki to armatohaubice Krab, transportery Rosomak, przeciwlotnicze zestawy Piorun oraz karabinki Grot.
Głównym właścicielem Polskiej Grupy Zbrojeniowej jest Skarb Państwa, a nadzór sprawuje Ministerstwo Aktywów Państwowych.