
Patostreaming od 23 sierpnia 2026 roku jest w Polsce przestępstwem. Nowe przepisy wprowadziły odpowiedzialność karną za publikowanie i rozpowszechnianie treści przedstawiających przemoc, poniżanie ludzi czy znęcanie się nad zwierzętami. Sprawcom grozi nawet do 5 lat pozbawienia wolności.
23 sierpnia 2026 roku weszła w życie nowa ustawa regulująca treści w internecie i zakazująca patostreamingu. Definiowany jest on jako rozpowszechnianie w sieci treści przedstawiających ekstremalne, patologiczne, wulgarne i obrzydliwe zachowania z kategorii dewiacji społecznych. Obejmuje to transmisje na żywo (streamy) oraz wcześniej nagrane i udostępniane patotreści.
Kto to patostreamer? To osoba, która prowadzi transmisje na żywo w internecie i pokazuje zachowania szkodliwe społecznie, patologiczne lub niezgodne z prawem. Tego typu transmisje warto omijać. Bezpieczniejszym wyborem jest śledzenie treści, które publikują najlepsi polscy streamerzy.
Na mocy art. 255b Kodeksu karnego patostreaming klasyfikowany jest jako przestępstwo, za które grozi odpowiedzialność karna.
WAŻNE: Zabronione jest również rozpowszechnianie treści inscenizowanych, które mają wywołać przekonanie, że przedstawiają rzeczywistą przemoc, akty wandalizmu, poniżanie lub inne czyny objęte zakazem.
Granica między patostreamingiem a ogólnym pojęciem patotreści opiera się przede wszystkim na formie przekazu treści oraz sposobie interakcji z widzami. Patostreaming to treści udostępniane w czasie rzeczywistym w ramach transmisji na żywo za pomocą popularnych mediów społecznościowych lub innych kanałów. Patotreści to pojęcie szersze, które obejmuje nie tylko patostreaming, ale też materiały o charakterze patologicznym przygotowane z wyprzedzeniem, a następnie publikowane w sieci, np. posty, zdjęcia lub zmontowane filmy.
Zgodnie z przepisami zgoda osoby poniżanej na dokonywanie konkretnych aktów przemocy i znęcania nie zwalnia patostreamera z odpowiedzialności karnej w Polsce. Polskie prawo wskazuje na niezbywalność godności i gwarantuje jej ochronę. Do tego wiele czynów popełnianych w trakcie transmisji na żywo lub prezentowanych na udostępnianych filmach kwalifikowanych jest jako przestępstwa ścigane z urzędu niezależnie od woli pokrzywdzonego. W myśl przepisów zgoda na popełnienie przestępstwa przeciwko życiu, zdrowiu lub wolności domyślnie uznawana jest za nieważną i nie ma żadnej mocy prawnej. To cenna zmiana, ponieważ powoływanie się na zgodę osoby poniżanej było jedną z podstawowych linii obrony patostreamerów.
Nowe prawo weszło w życie w ramach nowelizacji Kodeksu karnego i zakazuje publicznego rozpowszechniania w internecie treści patologicznych i ekstremalnych w celu osiągnięcia jakiejkolwiek korzyści osobistej lub majątkowej. Uderza ono bezpośrednio w patotwórców, którzy budują swoją popularność oraz zarabiają na krzywdzie innych osób lub zwierząt niezależnie od tego, czy robią to wbrew nim, czy za ich zgodą.
Choć tego typu treści nie publikują najlepsi polscy influenserzy, to jednak mniejsi twórcy lub streamerzy tracący popularność próbują w ten sposób wzbudzić zainteresowanie widzów. Stanowi to realne zagrożenie zwłaszcza dla dzieci i młodzieży, czyli grupy odbiorców najbardziej podatnych na patotreści.
W przypadku patostreamingu kara zależy od rodzaju popełnionego czynu, przy czym przepisy wskazują przede wszystkim na typ podstawowy treści oraz treści przedstawiające osoby małoletnie. Pierwotne założenia projektów zmian przepisów wskazywały na kary sięgające nawet 8 lat pozbawienia wolności, jednak maksymalny pułap przy patostreamingu ustalono na 5 lat.
Typ podstawowy obejmuje pokazywanie przemocy i poniżania innych osób pełnoletnich czy też znęcanie się nad zwierzętami dla osiągnięcia zysku. W praktyce oznacza to, że klasyfikowane w ten sposób są wszystkie zabronione zachowania z kategorii patostreamingu, które wymierzone są w osoby powyżej 18. roku życia lub zwierzęta. Na podstawie art. 255b § 1 grozi za to do 3 lat pozbawienia wolności. Również do 3 lat pozbawienia wolności grozi za udostępnianie treści inscenizowanych, udających realne zdarzenia (art. 255b § 2).
Poważniejsze konsekwencje grożą patostreamerom, którzy udostępniają zakazane patotreści z udziałem małoletniego. Zgodnie z art. 255b § 3 grozi za to od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Oznacza to, że najniższy wymiar kary w tym przypadku to 3 miesiące.
Zgodnie z obowiązującymi w Polsce przepisami za patotreści odpowiadają twórcy, osoby nagrywające zdarzenia oraz je rozpowszechniające. W ten sposób rozszerzono zakres odpowiedzialności karnej za patostreaming, który przez lata stał się powszechnym i w wielu kręgach wręcz akceptowanym zjawiskiem.
Zgłaszanie patotreści powinno nastąpić niezwłocznie po tym, jak odkryje się je w internecie. W tym celu można skorzystać z jednej z trzech poniższych ścieżek:
Zgłoszenia patotreści mogą dokonać osoby prywatne i instytucje.
Tak, patostreaming jest w Polsce przestępstwem.
Nowe przepisy dotyczące patostreamingu obowiązują w Polsce od 23 sierpnia 2026 roku na mocy Ustawy z 11 czerwca 2026 r. o zmianie ustawy – Kodeks karny.
Patotreści można zgłosić trzema kanałami: w aplikacji mObywatel, za pomocą Dyżurnet.pl (formularz online lub infolinia) lub na komisariacie policji bądź w prokuraturze rejonowej (osobiście, listownie).