
Jacek Kuroń to jeden z najbardziej znanych opozycjonistów komunistycznych w Polsce. Kim był Jacek Kuroń i jaka jest jego biografia? Co należy o nim wiedzieć?
Biografia Jacka Kuronia może zostać streszczona dwoma słowami: działacz antykomunistyczny. Urodził się we Lwowie, w polskiej rodzinie inteligenckiej o tradycjach niepodległościowych i socjalistycznych. Jego dziadek był w Organizacji Bojowej PPS, a ojciec walczył w wojnie z Sowietami, w tzw. powstaniach śląskich, także działał w PPS, a w trakcie II Wojny Światowej był w Armii Krajowej. Z takimi korzeniami nie mogło dziwić, że urodzony w 1934 roku Jacek Kuroń także był zaangażowany politycznie.
Zanim został Jacek Kuroń opozycjonistą, jako dziecko przeżył z rodziną we Lwowie okupację niemiecką i sowiecką; w jego domu ukrywano Żydów. W 1945 roku Kuroniowie uciekli do Krakowa, a po roku przenieśli się do Warszawy, gdzie też osiedli na stałe. To właśnie tam Jacek Kuroń zaczął angażować się w życie polityczne. Miał lewicowe poglądy i wywodził się z rodziny o podejściu socjalistycznym, więc zaczął dołączać do inicjatyw powiązanych z komunistami.
Mowa tu przede wszystkim o Związku Młodzieży Polskiej, ale też Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Z obu tych podmiotów został jednak… wydalony, bo już w 1953 roku krytykował działania komunistyczne. Potem został przyjęty z powrotem w szeregi partii, ale im bardziej dojrzewał, tym mocniej zauważał, że nie tędy droga. PZPR-owska indoktrynacja w jego przypadku nie przynosiła pożądanych skutków.
Biografia Jacka Kuronia pełna jest wątków uczelnianych czy harcerskich. W latach 60. założył na Uniwersytecie Warszawskim klub dyskusyjny, który został jednak rozwiązany przez władze. Jego członkowie – zachęcani przez Kuronia – spotykali się dalej. Tam Jacek Kuroń współpracował z Karolem Modzelewskim, z którym przygotował broszurę krytycznie analizującą ustrój PRL. Przypłacił to ponownym usunięciem z partii, a w 1965 roku razem z Modzelewskim napisali słynny “List otwarty do Partii”, wskazujący na konflikt między klasą robotniczą a biurokracją partyjną. Wtedy też Jacek Kuroń został po raz pierwszy aresztowany z przyczyn politycznych. Trzeba to zaznaczyć, bo w 1955 aresztowano go za nieumyślne spowodowanie śmierci trójki nastolatków, którzy utonęli, będąc pod jego opieką na obozie w Wiśle.
Jedną z najbardziej znanych inicjatyw Jacka Kuronia było współzałożenie w 1976 roku Komitetu Obrony Robotników (KOR) i kilku innych powiązanych z nim podmiotów. Działał w jego szeregach aktywnie, inicjował wiele akcji, utrzymywał szerokie kontakty z działaczami studenckimi i robotniczymi. Przekazywał też liczne informacje o działaniach opozycji antykomunistycznej oraz represjach, jakim była poddawana zachodnim dziennikarzom. Jego mieszkanie stało się nieformalną bazą KOR-u. Funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa permanentnie go inwigilowali, a w 1977 roku – aresztowali na dwa miesiące. Został jednak zwolniony w ramach amnestii.
Jacek Kuroń był zaangażowany w działania marca 1968, był inicjatorem i sygnatariuszem “Listu 59”, członkiem redakcji “Krytyki”. Założył Towarzystwo Kursów Naukowych, kontaktował się z Enrico Berlinguerem z Włoskiej Partii Komunistycznej, skarżąc się na represje wobec polskich robotników ze strony PZPR-u. O tej ostatniej inicjatywie było szczególnie głośno na Zachodzie. W 1979 bojówka zorganizowana przez komunistów dopuściła się ataku na jego mieszkanie, pobito żonę Kuronia, jego 19-letniego syna oraz ojca, który omal nie umarł. Działał też krzepko w sierpniu 1980 razem z “Solidarnością”, gdzie wsparł Lecha Wałęsę – chciał zresztą, by Związek, Kościół i PZPR porozumiały się w sprawie utworzenia rządu narodowego. W stanie wojennym – razem z żoną, która krótko potem zmarła – był internowany, a także oskarżony o próbę obalenia władzy.
Nic dziwnego, że działacze PZPR traktowali go jako jednego z największych wrogów. Gdy rozpoczynały się obrady Okrągłego Stołu, komuniści byli przeciwni, aby Jacek Kuroń wziął w nich udział. Opozycjoniści solidarnościowi stanęli jednak za nim murem, dzięki czemu ostatecznie się udało i Kuroń pracował przy reformach politycznych. Był także obecny na poufnych spotkaniach w Magdalence.
Jacek Kuroń wziął udział w pierwszych częściowo wolnych wyborach parlamentarnych w Polsce po II Wojnie Światowej 4 czerwca 1989 roku. Został wybrany do sejmu z listy Komitetu Obywatelskiego “Solidarność”, a posłem był nieprzerwanie do 2001 roku. Był członkiem Obywatelskiego Klubu Parlamentarnego, potem Unii Demokratycznej i Unii Wolności. Przewodniczył Komisji Mniejszości Narodowych i Etnicznych – był zresztą mocno zaangażowany w zacieranie dawnych waśni i szukanie porozumienia między narodami, głównie między Polakami a Ukraińcami. Był w rządach Tadeusza Mazowieckiego i Hanny Suchockiej, piastując stanowisko ministra pracy i polityki socjalnej. W 1995 roku wziął udział w wyborach prezydenckich jako kandydat Unii Wolności, ale pierwszej turze zajął – z wynikiem 9,22 procenta – trzecie miejsce, oglądając plecy zarówno Lecha Wałęsy, jak i Aleksandra Kwaśniewskiego.
Jacek Kuroń znany był ze swoich akcji społecznych, którymi starał się złagodzić skutki transformacji systemowej. Do mowy codziennej przeszło stwierdzenie “kuroniówka”, oznaczające zasiłki dla bezrobotnych. Słynne były też tzw. zupy Kuronia. Promował społeczeństwo obywatelskie, zwiększenie dostępu do kultury, zyskał wiele odznaczeń nie tylko w Polsce, ale i zagranicą. Mówiąc o jego poglądach, określa się Jacka Kuronia jako przedstawiciela lewicy antytotalitarnej i antykomunistycznej. Walczył o niepodległą Polskę, z wielopartyjnym ustrojem demokratyczno-parlamentarnym, z rozwiniętymi samorządami. Choć był ateistą, popierał Biblię jako wskaźnik moralny, którym powinno kierować się polskie społeczeństwo.
W wieku 25 lat – w 1959 roku – Jacek Kuroń ożenił się z Grażyną Borucką, którą poznał kilka lat wcześniej w trakcie kolonii letnich. Miał z nią syna Macieja, w trakcie stanu wojennego oboje byli internowani. Żona została jednak zwolniona z racji złego stanu zdrowia, który doprowadził do jej śmierci. Aresztowany w tym czasie Kuroń widział ją w czasie choroby tylko dwukrotnie – na pogrzebie swojego ojca i tuż przed śmiercią. W 1990 roku poślubił Danutę Filarską, która – jak i pierwsza żona, choć bardziej formalnie – także działała w opozycji antykomunistycznej. Jacka Kuronia wyróżniała jego jeansowa koszula, w której chodził niemalże wszędzie. W ostatnich latach życia ciężko chorował. Zmarł w 2004 roku i został pochowany w Alei Zasłużonych na Powązkach.
W najbliższym czasie baza polskich filmów biograficznych poszerzy się, ponieważ produkowana jest ekranizacja życia Jacka Kuronia oraz jego żony Grażyny. “Nasza rewolucja” ma opowiadać o ich życiu w latach 80., skoncentrowanych wokół działań “Solidarności”. Produkcja ma ukazywać przenikanie się działalności politycznej z życiem prywatnym i intymnym Kuroniów. Reżyserem filmu jest Piotr Domalewski, scenariusz napisał Maciej Pisuk. “Nasza rewolucja” na ekrany wchodzi 11 listopada 2026 roku.
Jacek Kuroń to polski opozycjonista i działacz antykomunistyczny. Zasłynął z wielu inicjatyw, przede wszystkim z współzałożenia Komitetu Ochrony Robotników (KOR)
Komitet Ochrony Robotników powołano 22 września 1976 roku przez 14 sygnatariuszy. KOR działał do 29 września 1977 roku, gdy przekształcono go w Komitet Samoobrony Społecznej “KOR”.