
“Kevin sam w domu” w Wigilię to już polska tradycja. A może okazja do wygranej? Poznaj kursy STS na oglądalność w 2025 roku i sprawdź, co przewidują analitycy.
W ofercie STS można znaleźć zakłady specjalne na to, ile osób obejrzy film “Kevin sam w domu” w Wigilię. W końcu staje się to tradycją podobną do sianka pod obrusem czy karpia na stole. Propozycji jest kilka:
🎄Kurs na co najmniej 3.7 mln widzów to 2.40
🎄 Widownia powyżej 3.8 mln to już kurs 2.70
🎄 Podium kursowe uzupełnia liczebność 3.9 mln widzów – kurs na tak to 3.20
Dalej sytuacja jest już inna. Im mniej potencjalnych widzów tym mniejszy kurs na to, że bariera zostanie przekroczona. Przy 3.4 mln kurs na tak to 1.72 (na nie 2.00), przy 3.5 to 1.85 (tyle samo co na nie). Kolejne kursy są coraz mniej opłacalne. Analitycy szacują się, że bariera 3.6 i 3.7 mln jest w zasięgu, natomiast wyższe wyniki wiążą się z większym ryzykiem dla typujących.
Na tym jednak kursy się nie kończą. Można znaleźć jeszcze kilka innych ciekawych propozycji co do oglądalności. Tym razem jednak mowa o rekordach. Szanse na pobicie większości z nich nie są zbyt wielkie, jednak nadal możliwość taka istnieje. Dla przykładu można obstawić, czy w 2025 roku oglądalność Kevina w wigilię będzie wyższa niż rok temu (kurs na tak to 2.25). Tutaj kursy są jeszcze niskie. Wyższe, i to zdecydowanie, są na to, że tegoroczna oglądalność przebije wynik z 2003 roku, czyli pierwszej wigilijnej oglądalności (9.50) lub rekordowej oglądalności w ogóle (10.50).
Film opowiada historię Kevina McCallistera, który w wyniku świątecznego zamieszania zostaje omyłkowo zostawiony sam w domu, podczas gdy jego rodzina wylatuje do Paryża. To, co początkowo wydaje się spełnieniem dziecięcych marzeń o pełnej swobodzie, szybko zmienia się w wyzwanie, gdy posiadłością zaczynają interesować się włamywacze. Ośmioletni chłopiec musi przejąć rolę obrońcy i stawić czoła dorosłym przestępcom. Produkcja łączy w sobie mnóstwo humoru z uniwersalnym przesłaniem o tęsknocie i sile rodzinnych więzi, które doceniamy najbardziej w czasie Bożego Narodzenia.
Opis dalszych wydarzeń koncentruje się na nierównej walce, jaką chłopiec toczy z duetem „Mokrych Bandytów”. Gdy Kevin odkrywa plan włamywaczy, zamiast uciekać, przygotowuje precyzyjną strategię obrony. Równolegle narracja ukazuje desperacką podróż matki, która próbuje za wszelką cenę wrócić do Chicago na Wigilię. Istotnym elementem jest również wątek tajemniczego sąsiada Marleya, który z domniemanego zagrożenia staje się niespodziewanym sojusznikiem. Film kończy się aresztowaniem poobijanych włamywaczy i wzruszającą sceną, gdy rodzina znów jest w komplecie.
Sukces produkcji opiera się na wyrazistych kreacjach aktorskich, które nadały prostemu scenariuszowi niepowtarzalny charakter. Ta specyficzna chemia między debiutującym na wielką skalę dziecięcym aktorem a doświadczonymi gwiazdami kina sprawia, że do tej historii wracamy latami:
Bonus dla czytelników
Bonus do aktywacji w wysokości 100 zł za zakład bez ryzyka na 100 PLN Kod: STS100
Warto zapoznać się z regulaminem akcji.
„Kevin sam w domu” to znacznie więcej niż typowe filmy świąteczne – to światowy fenomen, który zmienił sposób spędzania świąt dla milionów ludzi. Film stał się uniwersalnym hitem, ponieważ idealnie łączy slapstickowy humor z ciepłem rodzinnej opowieści. Prosty motyw dziecka, które sprytem pokonuje dorosłych, jest zrozumiały pod każdą szerokością geograficzną. Sukces produkcji to także zasługa magicznej ścieżki dźwiękowej Johna Williamsa i scenografii, która buduje idealny, niemal pocztówkowy klimat Bożego Narodzenia, do którego widzowie chcą wracać, by poczuć się bezpiecznie.
Niektóre momenty z tej produkcji zapisały się w historii popkultury na stałe. Najbardziej rozpoznawalny obraz to kadr, w którym Kevin krzyczy po nałożeniu wody po goleniu – ta scena w dużej mierze została zaimprowizowana przez Culkina. Równie legendarne są sekwencje „domowego poligonu”, gdy włamywacze wpadają w kolejne pułapki – od rozgrzanej do czerwoności klamki, przez spadające żelazko, aż po puszki z farbą na schodach. Te gagi są inspirowane klasycznymi kreskówkami i bawią kolejne pokolenia tak samo skutecznie, jak w dniu premiery.
W Polsce ten tytuł urósł do rangi nienaruszalnej tradycji, stając się stałym elementem świątecznego krajobrazu. Film trafił na ekrany w okresie transformacji ustrojowej, stając się dla Polaków symbolem zachodniego stylu życia i kolorowych, bogatych świąt, o jakich marzono w latach 90.
Gdy w 2010 roku jedna ze stacji planowała usunąć go z wigilijnej ramówki, masowe protesty widzów w internecie wymusiły zmianę decyzji. Dziś seans jest traktowany niemal na równi z tradycyjnymi potrawami, a wyniki oglądalności rokrocznie potwierdzają, że dla wielu polskich rodzin bez Kevina po prostu nie ma świąt.
Choć w świadomości masowej istnieje tylko jeden Kevin McCallister grany przez Macaulaya Culkina, seria “Home Alone” liczy łącznie aż sześć filmów. Dwie pierwsze części to absolutne klasyki kinowe, które stały się niedoścignionym wzorem dla świątecznych komedii. Pozostałe cztery produkcje to próby eksploatacji sprawdzonego formatu z nowymi bohaterami (lub nowymi aktorami w starych rolach), które debiutowały głównie w telewizji i na platformach VOD, nie powtarzając jednak sukcesu oryginału.
Oto pełna lista tytułów wchodzących w skład franczyzy:
Choć seans w Wigilię to tradycja, fani nie muszą czekać na grudzień, by zobaczyć ten film. Dzięki platformom VOD przygody McCallistera są dostępne przez cały rok, rywalizując o uwagę widzów tak samo skutecznie, jak najnowsze premiery filmowe i serialowe. Do najważniejszych opcji należy platforma Disney+, ale wystarczy wpisać tytuł w Google, aby znaleźć też inne serwisy VOD w Polsce, które okresowo udostępniają przygody Kevina.
Z okazji jubileuszu 35-lecia zaplanowano także specjalne seanse w kinach Cinema City w połowie grudnia 2025 roku.
W zakładach bukmacherskich STS kurs na to, że film zobaczy co najmniej 3.7 mln widzów, wynosi 2.40.
Seria liczy łącznie sześć części, choć tylko dwie pierwsze z Macaulayem Culkinem są uznawane za kultowe klasyki.