
Przed nami niezwykle ciekawy maj na HBO Max. Fanów kina, jak i seriali czeka wiele interesujących premier, które na pewno przyciągną ich uwagę. Sprawdź, co warto obejrzeć w maju 2026 na HBO Max!
Majowa lista premier na HBO Max jest krótka, ale za każdym z czterech proponowanych tytułów stoi znane nazwisko i wyraźny powód, dla którego warto po niego sięgnąć. Nie jest tajemnicą, że na tle innych serwisów VOD w Polsce platforma woli postawić na sprawdzone produkcje niż zalewać widzów dziesiątkami nowości.
Warto pamiętać, że platforma zazwyczaj nie wrzuca całych sezonów na raz, więc w tle dalej wychodzą cotygodniowe odcinki seriali, które miały premierę w poprzednich miesiącach – jak choćby Euforia. Lista nowości może wydawać się skromna, ale w praktyce premiery filmowe i serialowe zazębiają się ze sobą i pustki w ofercie nie ma.
Trzy filmy, które zadebiutują w pierwszej połowie miesiąca, łączy temat relacji oraz napięcia między pożądaniem a chłodną kalkulacją. Każda produkcja podchodzi jednak do tego wątku z innej strony i w innym tonie. Wichrowe wzgórza to gęsty, kostiumowy melodramat o destrukcyjnej namiętności, Nade mną niebo, w dolinie ja – cichy, festiwalowy dramat o dojrzewaniu i wewnętrznych ranach, a The Materialist – nowojorska komedia romantyczna z wyraźnym podtekstem klasowym.
To zdecydowanie trzy zupełnie różne style – od mocnego kina autorskiego po przyjemne, dobrze skrojone Hollywood. Takie zestawienie sprawdzi się u widzów, którzy nie zamykają się w jednym gatunku i lubią porównywać, jak różni twórcy radzą sobie z tym samym tematem.
Adaptacja powieści Emily Brontë w reżyserii Emerald Fennell otwiera nową odsłonę majowego repertuaru HBO Max. W roli głównej zobaczymy Margot Robbie jako Catherine Earnshaw, a u jej boku Jacoba Elordiego, który wciela się w postać Heathcliffa. Saltburn nie boi się prowokować i kolejny raz proponuje śmiałą, mocno zmysłową interpretację klasyki, która w kinach na całym świecie zarobiła ponad 240 milionów dolarów i wyraźnie podzieliła krytyków.
Akcja toczy się na surowych angielskich wrzosowiskach, a fabuła skupia się na destrukcyjnej relacji dwojga bohaterów, którzy raz po raz przekraczają wszelkie obowiązujące granice .Od kinowej premiery w Polsce minęły niespełna trzy miesiące, więc na streaming film trafia naprawdę szybko jak na hollywoodzką produkcję tej skali.
Zaraz po premierze Wichrowych wzgórz do oferty trafia tytuł z zupełnie innej półki – kameralny, europejski dramat obyczajowy. Zmiana tonu jest tu naprawdę wyraźna, bo zamiast wielkiego widowiska otrzymujemy kino autorskie z naciskiem na realizm i niedopowiedzenie. Fabuła skupia się na młodej dziewczynie, która próbuje poukładać sobie życie po trudnym doświadczeniu, a akcja toczy się w realiach niewielkiej miejscowości.
Tempo opowieści jest tu zauważalnie wolniejsze, kadry zostały zbudowane oszczędnie, a aktorstwo nie sili się na efekciarstwo. To produkcja, którą bardzo łatwo przeoczyć między głośniejszymi nowościami, dlatego tym bardziej warto zarezerwować jej miejsce w majowym planie seansów.
Kolejna majowa propozycja to drugi pełnometrażowy film Celine Song – autorki nominowanego do Oscara Poprzedniego życia. W rolę głównej bohaterki, Lucy, wciela się Dakota Johnson – nowojorska swatka pracująca dla zamożnej klienteli. Partnerują jej Pedro Pascal i Chris Evans, którzy wcielają się w dwóch mężczyzn z jej życia – byłego partnera bez grosza przy duszy oraz idealnego (na papierze) kandydata z zasobnym kontem.
Reżyserka uważnie przygląda się napięciu między autentycznym uczuciem a chłodną kalkulacją, robi to jednak bez taniego moralizowania i bez prostych odpowiedzi. Produkcja zarobiła ponad 100 milionów dolarów przy bardzo skromnym budżecie i zebrała ciepłe recenzje za błyskotliwe dialogi oraz inteligentne podejście do gatunku komedii romantycznej.
Pod względem serialowym maj należy w całości do jednego tytułu. Zapowiedzi mówią o najodważniejszej dotąd odsłonie serii oraz o wyraźnym pogłębieniu wątków rodzinnych – czego fani wyczekują od wielu sezonów. Twórcy obiecują, że nowa część odpowie na pytania, które wisiały w powietrzu od dłuższego czasu, a jednocześnie otworzy zupełnie nowe ścieżki fabularne.
Cotygodniowy rytm publikacji odcinków sprawia, że serial zostanie z widzami również w czerwcu, a finał tej części przypadnie najpewniej dopiero na początek lata. To dobry argument, by nie odkładać startu na później i wejść w sezon razem z resztą fandomu.
Dziewiąty sezon kultowej animacji dla dorosłych zadebiutuje na HBO Max równolegle w ponad 170 krajach i w 42 językach. Łącznie zaplanowano 10 odcinków, udostępnianych w poniedziałki. W obsadzie głosowej wracają znani z poprzednich odsłon aktorzy – Ian Cardoni użycza głosu Rickowi, Harry Belden Morty’emu, Sarah Chalke wciela się w Beth, Chris Parnell w Jerry’ego, a Spencer Grammer w Summer.
Za sterami produkcji nadal stoją Dan Harmon i Scott Marder – ten drugi w roli showrunnera. Mimo wielu lat na ekranie serial wciąż trzyma wysoki poziom, a najnowsza odsłona ma być cyniczna, błyskotliwa i absurdalna w najlepszym stylu.
Najciekawsze majowe premiery filmowe na HBO Max to Wichrowe wzgórza, kameralny dramat Nade mną niebo, w dolinie ja oraz The Materialist.
W maju 2026 na HBO Max warto obejrzeć dziewiąty sezon kultowej animacji dla dorosłych Rick i Morty.