
Polska na Eurowizji w 2026 roku to wciąż otwarty temat. Analizujemy aktualne kursy bukmacherskie oraz szanse na to, czy nasz kraj pojawi się w maju w Wiedniu.
Temat obecności naszego kraju na scenie w Wiedniu budzi ogromne emocje, co natychmiast dostrzegli analitycy. W ofercie STS dostępny jest zakład na to, czy Polska weźmie udział w Eurowizji. To właśnie on najlepiej oddaje nastroje panujące w mediach.
Zdecydowanym faworytem jest scenariusz pozytywny. Opcja „tak” została wyceniona na kurs 1.10
To bardzo niski mnożnik, oznaczający wysokie prawdopodobieństwo, że Polacy na Eurowizji się pojawią. Opcja „tak” jest tak mocna, ponieważ kraj znajduje się na wstępnej liście uczestników, a TVP wyznaczyła datę eliminacji na 14 lutego. To silny sygnał, że organizacyjna machina ruszyła.
Jednak kurs 5.50 to ostrzeżenie. Wciąż trwają analizy kosztów wizerunkowych startu w imprezie bojkotowanej przez inne stacje. Dopóki nie usłyszymy oficjalnego komunikatu, rezygnacja to nadal realny scenariusz dla tych, którzy wierzą w dołączenie do protestu.
Podsumowanie kursów bukmacherskich na występ Polski na Eurowizji 2026:
Bonus dla czytelników
Bonus do aktywacji w wysokości 100 zł za zakład bez ryzyka na 100 PLN Kod: STS100
Warto zapoznać się z regulaminem akcji.
Jubileuszowa edycja imprezy odbędzie się w cieniu jednego z najpoważniejszych kryzysów w historii. Zamiast skupiać się na muzyce, Europa debatuje o etyce. Głównym źródłem napięć w Konkursie Piosenki Eurowizji jest decyzja organizatorów o dopuszczeniu Izraela – mimo trwającej wojny w Strefie Gazy. Ta sytuacja budzi skrajne emocje, ponieważ obserwatorzy zarzucają Europejskiej Unii Nadawców brak konsekwencji. Krytycy wskazują na rok 2022, kiedy to Rosja została błyskawicznie wykluczona po agresji na Ukrainę. Obecny brak podobnej reakcji wobec Izraela na Eurowizji jest odbierany jako stosowanie podwójnych standardów.
Kwestia apolitycznego charakteru konkursu znów budzi gorące emocje. Dla wielu nadawców udział kraju ogarniętego konfliktem kłóci się z ideą jednoczenia narodów. Sondaże wskazują, że większość sympatyków Konkursu Piosenki Eurowizji popiera bojkot, co wywiera ogromną presję na decydentach. W rezultacie kwestie moralne zepchnęły hity na drugi plan, zakłócając świętowanie 70 urodzin widowiska.
Sprzeciw wobec polityki organizatorów przestał być jedynie tematem internetowych dyskusji i przybrał formę konkretnych działań. Z udziału w Konkursie oficjalnie zrezygnowały cztery państwa, co jest bezpośrednim skutkiem dopuszczenia Izraela do rywalizacji. Nie są to decyzje podyktowane brakiem funduszy, lecz świadomy protest moralny.
Kogo zabraknie w Wiedniu?
Lista nieobecnych może się jeszcze wydłużyć, co stawia pod znakiem zapytania ostateczny kształt widowiska i wywiera presję na kraje takie jak Polska.
Mimo zawirowań politycznych i głośnych rezygnacji, organizatorzy kontynuują przygotowania. Na obecnym etapie chęć udziału w Konkursie Piosenki Eurowizji zadeklarowało 30 państw. Lista nie jest jeszcze ostateczna – w puli wciąż znajduje się Polska, szykująca się do preselekcji. Aby uzupełnić luki po wycofanych nadawcach, do gry wracają Bułgaria, Mołdawia i Rumunia, które po przerwie spowodowanej problemami budżetowymi znów są gotowe do rywalizacji, co pozwala zachować stabilność składu.
Gospodarzem 70 edycji jest Austria, a widowisko odbędzie się w Wiedniu, w hali Wiener Stadthalle. Daty koncertów to 12, 14 i 16 maja. To właśnie tam ma wystąpić nasz reprezentant. Nadchodząca edycja przyniesie też istotne zmiany w regulaminie. EBU przywraca rolę ekspertów w głosowaniu jurorów już w półfinałach. Ma to zapobiec manipulacjom i podnieść poziom rywalizacji. Walka o wejście do wielkiego finału zapowiada się więc niezwykle zacięcie, a każdy punkt będzie miał w Wiedniu podwójne znaczenie.
W zakładach bukmacherskich STS kurs na udział Polski w konkursie wynosi 1.10, natomiast opcja rezygnacji została wyceniona na 5.50.
Dotychczas oficjalną rezygnację z udziału w Eurowizji 2026 ogłosiły cztery państwa: Hiszpania, Irlandia, Holandia oraz Słowenia.