
Dariusz Szpakowski to jedna z największych legend polskiego dziennikarstwa sportowego. Poznaj jego biografię, najważniejsze osiągnięcia oraz historię kariery.
Dariusz Szpakowski to legendarny polski dziennikarz i komentator sportowy, który niemal przez całą karierę związany jest z publicznymi nadawcami. Urodził się 15 maja 1951 w Warszawie. Od początku interesował się sportem i aktywnie go uprawiał. Wziął udział m.in. w Małym Wyścigu Pokoju w kolarstwie oraz w mistrzostwach Warszawy w biegu na 400 metrów. Do tego grał w koszykówce w stołecznej Legii.
W 1969 roku Dariusz Szpakowski ukończył XVIII Liceum Ogólnokształcące im. Jana Zamoyskiego w Warszawie. Następnie ukończył studia na Akademii Wychowania Fizycznego Józefa Piłsudskiego w Warszawie. W międzyczasie ukończył kurs ratownika oraz trenera koszykówki drugiej klasy, kontynuując swoją pasję do tego sportu. Z pewnością przydało mu się to w trakcie pracy dziennikarskiej, ponieważ jeszcze lepiej rozumiał specyfikę wybranych dyscyplin sportowych. W przypadku Dariusza Szpakowskiego biografia jest niezwykle ciekawa, dlatego warto przyjrzeć się jego dziennikarskiej historii.
Komentator Dariusz Szpakowski karierę dziennikarską rozpoczął w 1973 roku od pracy dla Rozgłośni Harcerskiej. Specjalizował się w komentowaniu wydarzeń sportowych. Równolegle pisał artykuły do czasopisma „Świat Młodych”. W Rozgłośni Harcerskiej pracował do 1976 roku.
Wówczas rozpoczął pracę na etacie w Polskim Radiu, ucząc się dziennikarskiego fachu od Bohdana Tomaszewskiego, Bogdana Tuszyńskiego i Gustawa Holoubka. W radiu pracował do 1982 roku, komentując mecze piłkarskie oraz prowadząc sportowe audycje, np. Kronika sportowa, Przy muzyce o sporcie, Studio S-13. Już w swoim debiucie jako prowadzący audycję Studio S-13 popełnił logiczny błąd, który kosztował go zawieszenie na 57 dni. Do historii przeszła jego wypowiedź, że w meczu padł wynik „zero zero, do przerwy zero zero”.
W 1983 roku Dariusz Szpakowski został zatrudniony w Telewizji Polskiej. Pierwszy swój mecz piłkarski z udziałem reprezentacji Polski skomentował 17 kwietnia 1983 roku, gdy biało-czerwoni zremisowali 1:1 z Finlandią.
Kariera Dariusza Szpakowskiego w Telewizji Polskiej nabierała rozpędu. Szybko dał się poznać jako świetnie przygotowany fachowiec, który profesjonalnie podchodzi do każdego wydarzenia. Dzięki temu zyskał uznanie przełożonych, którzy chętnie przydzielali go do obsady najważniejszych imprez sportowych świata. Komentował m.in. mistrzostwa Europy i mistrzostwa świata w piłce nożnej, a także kolejne edycje zimowych i letnich igrzysk olimpijskich.
Jako komentator Telewizji Polskiej Dariusz Szpakowski skomentował aż 10 Mundiali. Pierwszy z nich miał miejsce w 1986 roku w Meksyku, a ostatni w 2022 roku w Katarze. To po nim ogłosił swoją decyzję o odejściu z obsady komentatorskiej TVP na najważniejsze imprezy sportowe. Co ciekawe, jako pracownik Polskiego Radia obsługiwał także mundiale rozgrywane w 1978 i 1982 roku.
Na koncie ma również skomentowanie 10. edycji mistrzostw Europy w piłce nożnej. Pierwsza impreza miała miejsce w 1984 roku we Francji. Ostatni oficjalny komentarz Euro w wykonaniu Dariusza Szpakowskiego wysłuchaliśmy w 2024 roku w trakcie finału Hiszpania – Anglia.
Jako komentator Telewizji Polskiej Dariusz Szpakowski obsługiwał 16 igrzysk olimpijskich, wliczając w to edycje letnie i zimowe. W tym czasie skomentował wiele ważnych chwil w historii polskiego sportu. Do tego dwukrotnie relacjonował igrzyska olimpijskie jako pracownik Polskiego Radia.
Okazjonalnie można było posłuchać jego komentarza również przy okazji pojedynków bokserskich. Jako gospodarz studia telewizyjnego obsługiwał również konkursy skoków narciarskich oraz mecze piłki ręcznej.
Wiele z wypowiedzi tego komentatora na długo pozostanie w pamięci kibiców. Zebraliśmy dla Ciebie najsłynniejsze komentarze Szpakowskiego.
We wrześniu 2009 roku po porażce Polaków 0:3 ze Słowenią Dariusz Szpakowski na antenie Telewizji Polskiej wygłosił około 10-minutowy monolog krytykujący Leo Beenhakkera i zawodników. Polacy w fatalnym stylu kończyli eliminacje do MŚ 2010 w Republice Południowej Afryki, a holenderski trener pogrążył drużynę w marazmie.
Dariusz Szpakowski od 1992 roku jest żonaty z polską aktorką teatralną, musicalową i filmową Grażyną Strachotą-Szpakowską. Mają dwie córki. To urodzona w 1993 roku Julia oraz urodzona w 1999 roku Gabriela. Julia na co dzień zajmuje się influencer marketingiem, a Gabriela związana jest z produkcją filmową. Obie więc mogą czerpać z wieloletniego doświadczenia ojca, który wyrósł na jedną z największych legend komentarza sportowego w Polsce. Ile lat ma Dariusz Szpakowski? W 2026 roku świętował 75. urodziny.
Dariusz Szpakowski pozostaje aktywny w pracy zawodowej i wciąż związany jest z Telewizją Polską. Od maja 2026 roku prowadzi autorski program piłkarski w TVP 1. Program skupia się na rozmowach z byłymi trenerami oraz ważnymi postaciami reprezentacji Polski. Wspólnie z nimi Dariusz Szpakowski analizuje przebieg boiskowych wydarzeń, wspomina anegdoty oraz przypomina historię polskiego futbolu.
Ponadto Dariusz Szpakowski jest zapraszany jako ekspert do programów meczowych przy okazji najważniejszych turniejów piłkarskich oraz do telewizji internetowych na YouTube. Ze stanowiska etatowego komentatora TVP odszedł w 2023 roku. Wrócił jeszcze na finał Euro 2024. Już wiemy, że nie znalazł się na oficjalnej liście komentatorzy MŚ 2026 opublikowanej przez Telewizję Polską przed mundialem. Wciąż jednak pozostaje ważną postacią zaangażowaną w różnego rodzaju projekty sportowe realizowane przez Telewizję Polską. Wydaje się, że historia Szpakowskiego i TVP Sport będzie trwała, ponieważ ta wybitna postać polskiego dziennikarstwa nadal ma wiele do zaoferowania. Chętnie dzieli się swoim doświadczeniem i pasją.
Dariusz Szpakowski komentował mecze aż 12. Mundiali, w tym aż 10 jako komentator Telewizji Polskiej, licząc wszystkie imprezy od 1986 do 2022 roku, oraz dwa mundiale jako komentator Polskiego Radia.
Nie, Dariusz Szpakowski nie będzie komentował meczów mistrzostw świata 2026. Decyzją o tym podjął po mundialu w 2022 roku w Katarze i ją podtrzymuje.