
1670 stało się jedną z najchętniej oglądanych polskich komedii na Netfliksie. Czy po trzecim sezonie, który pojawi się w sierpniu 2026, jest szansa na następny?
Do tej pory Netflix zamówił trzy sezony serialu 1670. O trzecim poinformował 1 kwietnia 2025 roku, od razu z zapowiedzią premiery na rok 2026. Czwarty sezon to zupełnie inna historia – platforma nie wydała w tej sprawie jeszcze żadnego komunikatu, nie pojawiła się też wzmianka w mediach społecznościowych ani na oficjalnym newsroomie.
Pewne nadzieje dają jednak doniesienia zza kulis. Jeden z regionalnych portali, powołując się na osobę pracującą na planie zdjęciowym, podał, że producenci planują co najmniej cztery sezony. Trudno traktować to jako pewnik – to anonimowe źródło, nie oficjalna zapowiedź – ale sam fakt, że takie informacje krążą, mówi coś o ambicjach stojących za projektem.
Nie bez znaczenia jest też to, jak widzowie przyjęli dotychczasowe sezony. Po premierze drugiej serii internet dosłownie zalała fala memów, recenzji i komentarzy – raporty branżowe wskazywały, że 1670 angażuje internautów niemal czterokrotnie bardziej niż Rodzinka.pl. Netflix szybko zamówił trzeci sezon, co zwykle oznacza zadowolenie z wyników oglądalności. Aktorzy w wywiadach potwierdzali, że prace nad kolejnymi odcinkami trwają, choć fabuła pozostaje objęta tajemnicą. Wszystko to składa się w obraz, w którym czwarty sezon wydaje się bardzo prawdopodobny – ale na razie to wciąż sfera przewidywań, nie faktów.
Skoro oficjalnego zamówienia na czwarty sezon nie ma, nie ma też potwierdzonej daty premiery. Warto jednak przyjrzeć się dotychczasowemu rytmowi, bo wyłania się z niego pewien schemat:
Między pierwszym a drugim sezonem minęło około półtora roku, między drugim a trzecim – już tylko rok. Gdyby ten roczny cykl się utrzymał i Netflix zdecydował się na kontynuację, najbardziej realne okno premiery to druga połowa 2027 albo początek 2028 roku. Trzeci sezon debiutuje latem, więc można zakładać podobny okres – lato lub wczesna jesień – także dla ewentualnej czwartej serii. To oczywiście wyłącznie spekulacja oparta na analogii, nie zapowiedź ze strony platformy. Wiele zależy też od tego, kiedy Netflix oficjalnie zamówi czwarty sezon – im szybciej po premierze trzeciej serii pojawi się taka decyzja, tym większa szansa na utrzymanie rocznego cyklu. Przy późniejszym zamówieniu okno może przesunąć się bliżej 2028 roku.
Wyobraź sobie program reality show, tyle że osadzony w XVII-wiecznej Rzeczypospolitej. Bohaterowie mówią dzisiejszym językiem, zwracają się wprost do kamery i zachowują jak uczestnicy współczesnych formatów telewizyjnych, a za plecami mają szlachecką wieś z epoki sarmackiej. Na tym pomyśle – zderzeniu mockumentu z historycznymi realiami – zbudowany jest cały serial, a twórcy bawią się anachronizmami na każdym kroku.
Głównym bohaterem jest Jan Paweł Adamczewski – szlachcic i właściciel majątku, który za wszelką cenę próbuje utrzymać swoją pozycję w lokalnej hierarchii. Buntowniczy chłopi, ambitna rodzina, intrygi sąsiedzkiej szlachty i chaos upadającej Rzeczypospolitej – to codzienność bohatera, podana w formie inteligentnej parodii współczesnej klasy średniej i polskich przywar.
Wokół Jana Pawła krąży cała galeria postaci – żona Zofia, dzieci Aniela, Jakub i Stanisław tworzą rodzinny mikrokosmos pełen pokoleniowych tarć i niewspółmiernych ambicji, a wątki chłopów takich jak Bogdan, Maciej czy Wojciech przenoszą opowieść na grunt nierówności klasowych, które zaskakująco łatwo przełożyć na współczesne realia. Serial sięga po tematy klasizmu, mizoginii i konfliktów religijnych, ale podaje je przez pryzmat mocno przerysowanej, memicznej komedii pełnej aluzji do dzisiejszych mediów i popkultury. To właśnie ta mieszanka sprawiła, że 1670 stało się viralowym fenomenem – napędzanym przez memy, cytaty i gorące dyskusje o tym, gdzie przebiegają granice humoru.
Na kanale Netflix na YouTube pojawił się niedawno oficjalny zwiastun trzeciego sezonu. Materiał zapowiada eskalację konfliktu między szlachtą a chłopami – niezadowolenie na wsi rośnie, a Jan Paweł po raz kolejny staje przed problemami, które sam w dużej mierze wywołał. Widać też nowe sojusze i zdrady, które mogą na dobre zmienić układ sił w Adamczysze. Trailer sugeruje, że twórcy nie zamierzają odpuszczać w obnażaniu sarmackich przywar bohaterów, a ton całości pozostaje równie cięty co w poprzednich seriach. Portale branżowe szybko podchwyciły materiał, umieszczając trzeci sezon 1670 wśród najciekawszych premier filmowych i serialowych tego lata.
Scenariusz serialu napisał Jakub Rużyłło, a za kamerą stanął reżyser Maciej Buchwald. Produkcję zrealizowało studio Akson na zlecenie Netfliksa.
W trzecim sezonie rolę Stanisława w części odcinków przejął Filip Zaręba. Na ekranie pojawiają się też Irena Melcer jako Regina, Ewelina Zawada jako Ula, Agata Łabno, Maria Witkowska i Laura Pajor jako córki Andrzeja Pobreży, a w dalszych planach Piotr Napierała, Katarzyna Zarychta czy Andrzej Nejman.
1670 to oryginalna produkcja Netfliksa, dostępna wyłącznie na tej platformie – nie ma jej w ofercie innych serwisów VOD w Polsce ani w telewizji linearnej. Pierwszy sezon trafił do katalogu 13 grudnia 2023, drugi 17 września 2025, a trzeci pojawi się 5 sierpnia 2026. Serial wchodzi w skład standardowej oferty platformy bez dodatkowych opłat i jest dostępny także w katalogach innych krajów. Dwa dotychczasowe sezony liczą łącznie 16 odcinków po osiem w każdym, a pojedynczy epizod trwa od 29 do 43 minut. Netflix udostępnia wszystkie odcinki danego sezonu jednocześnie.
Przed premierą trzeciego sezonu warto nadrobić obie dotychczasowe serie, bo fabuła jest kontynuowana i bez znajomości wcześniejszych odcinków część wątków może być trudna do zrozumienia.
Netflix nie potwierdził jeszcze oficjalnie czwartego sezonu, ale nieoficjalne doniesienia zza kulis i rosnąca popularność serialu sugerują, że jego powstanie jest bardzo prawdopodobne
1670 to oryginalna produkcja Netfliksa, dostępna wyłącznie na tej platformie