
Złote Globy 2026 już za pasem. Kto zatriumfuje na gali? Poznaj faworytów bukmacherów, sprawdź aktualne kursy i obstawiaj wyniki legalnie w zakładach STS.
Złote Globy 2026 otwierają sezon nagród i budzą ogromne emocje wśród kinomanów. To idealny moment, by sprawdzić, które premiery filmowe i serialowe są faworytami bukmacherów. W STS dostępna jest szeroka oferta zakładów na to wydarzenie, obejmująca wszystkie najważniejsze kategorie filmowe i telewizyjne.
Wyścig o najlepszy film dramatyczny, często zapowiadający Oscary, to najważniejszy punkt wieczoru.
🎥 Głównym faworytem jest „Hamnet” (1.85)
Jednak „Grzesznicy” (2.25) depczą mu po piętach, łącząc sukces kasowy z uznaniem krytyków. Lubiących ryzyko skusić może „To był zwykły przypadek” (6.75). Choć ustępuje gigantom, ewentualna wygrana przyniesie spory zysk.
Najlepsza komedia lub musical ma wyraźnego faworyta. „Jedna bitwa po drugiej” (1.06) wydaje się pewniakiem – choć kurs jest niski. Ciekawą alternatywą pozostaje „Wielki Marty” (8.00), mimo że ustępuje liderowi. „Bugonia” (17.50) to propozycja dla graczy liczących na sensację, bo jej szanse na pokonanie rywali są niewielkie.
O tytuł “najlepszy film zagraniczny”, walczy „To był zwykły przypadek” (1.60). Ma mocną pozycję, ale „Wartość sentymentalna” (4.50) poważnie depcze mu po piętach. To bardzo chwalona produkcja. Z kolei „Tajny agent” (4.00) kusi odważnych graczy wysokim kursem – mimo że stoi nieco w cieniu głównych rywali.
Jako najlepszy film animowany typowane są „K-popowe łowczynie demonów” (1.16) – mocno wspierane medialnym szumem. Ten gatunek lubi jednak niespodzianki, co daje szansę artystycznej „Małej Amelii” (9.00). Eksperymentalne „Arco” (10.00) także może zaskoczyć – choć bez wielkiego marketingu będzie mu trudno o wygraną.
Paul Thomas Anderson (1.12) wyrasta na pewniaka jako najlepszy reżyser. Jego film „Jedna bitwa po drugiej” zbiera mnóstwo pochwał, co czyni go naturalnym wyborem. Szyki może mu pokrzyżować Jafar Panahi (7.00), którego nazwisko wciąż wiele znaczy w branży.
Walka o najlepszy scenariusz filmowy jest niezwykle zacięta. Faworytem jest „Jedna bitwa po drugiej” (1.90), ale „To był zwykły przypadek” (3.90) najbardziej imponuje dialogami i ma spore szanse na wygraną. Niespodziankę mogą sprawić „Grzesznicy” (3.90), chociaż ich tekst bywa uznawany za mniej ambitny niż u konkurencji.
Tegoroczne nominacje sprawiły, że oferta bukmacherska jest wyjątkowo intrygująca. W STS znajdziemy szerokie kursy nie tylko na najlepszy film dramatyczny czy komediowy, ale też na zacięte pojedynki aktorskie. Czy wielcy faworyci obronią swoją pozycję, czy może czeka nas sensacja? Przeglądanie aktualnych typów to nie lada gratka dla fanów kina, którzy chcą poczuć dreszczyk emocji jeszcze przed startem gali.
Głównym kandydatem w kategorii “najlepszy aktor dramatyczny” jest Wagner Moura (1.40) – mimo niszowego charakteru filmu. Tuż za nim plasuje się Michael B. Jordan (3.50) z hitu „Grzesznicy”. Ciekawą opcją pozostaje Dwayne Johnson (13.00) w „The Smashing Machine”. Jego dramatyczna rola może okazać się czarnym koniem tego wyścigu.
Kategoria najlepszy aktor w komedii to pojedynek gigantów. Timothée Chalamet (1.40) jest faworytem, ale nazwisko Leonardo DiCaprio (3.75) zawsze przyciąga głosy. Ethan Hawke (7.50) to ulubieniec krytyków, jednak mniejsza popularność „Blue Moon” może utrudnić mu drogę do ostatecznego zwycięstwa.
Walka o miano najlepszego aktora drugoplanowego, zapowiada się na bardzo wyrównaną. Jednym z faworytów jest Benicio del Toro (3.00), ale gra u boku Seana Penna (5.00) w „Jedna bitwa po drugiej”, co grozi rozbiciem głosów. Może na tym skorzystać Stellan Skarsgard (2.62), który w „Wartości sentymentalnej” nie ma wewnętrznej konkurencji.
Jessie Buckley (1.10) to zdecydowana faworytka do tytułu “najlepsza aktorka w filmie dramatycznym”. Kurs jest tak niski, że przegrana byłaby szokiem. Renate Reinsve (6.00) stanowi solidną alternatywę – choć jest o niej ciszej. W grze pozostaje ciągle jeszcze Jennifer Lawrence (14.00), ale słabsza pozycja jej filmu utrudnia walkę o wygraną.
Rose Byrne (1.20) jest typowana jako najlepsza aktorka w komedii. Jej rola jest silnym punktem, mimo mniejszej popularności filmu. Emma Stone (7.50) to mocna konkurentka, chociaż „Bugonia” uchodzi za ciekawostkę. Chase Infiniti (10.00) może zyskać na fali sukcesu „Jedna bitwa po drugiej”, lecz aktualnie ustępuje faworytkom.
O miano, jakim jest najlepsza aktorka drugoplanowa, toczy się zacięta walka. Teyana Taylor (2.37) ma lekką przewagę dzięki popularności filmu, ale Amy Madigan (taki sam kurs jak na Taylor) imponuje dramatyczną kreacją. Wyścig uzupełniają Ariana Grande (9.00) – gwiazda “Wicked: na dobre”, choć lżejszy gatunek musicalu może okazać się przeszkodą w drodze po nagrodę oraz Inga Ibsdotter Lilleaas (6.00).
Choć marka „Avatar: Ogień i popiół” (7.00) wciąż przyciąga tłumy, faworytem są „Grzesznicy” (1.25). To oni najlepiej łączą jakość z zyskiem, celując w nagrodę za box office’owe osiągnięcie. Stawkę zamykają „K-popowe łowczynie demonów” (8.50)
O statuetkę za kategorię “najlepsza muzyka” walczy przede wszystkim Ludwig Göransson („Grzesznicy”). Jego głównym rywalem jest Jonny Greenwood, którego „Jedna bitwa po drugiej” zachwyca krytyków. Nastrojowy „Hamnet” może zostać bez nagrody – Hollywoodzkie Stowarzyszenie Prasy Zagranicznej często woli bowiem stawiać na twórców o bardziej ugruntowanej pozycji.
Utwór „Golden” (1.36) wydaje się być głównym kandydatem, który może zdobyć statuetkę jako najlepsza piosenka. Ballada „I Lied to You” (3.75) z filmu „Grzesznicy” wciąż mogłaby zagrozić liderowi, choć nie stała się masowym hitem. Z kolei „Dream As One” z „Avatara” (14.00) miałoby trudniejsze zadanie, gdyż historia Złotych Globów sugeruje, że magia tej serii mogła już nieco przygasnąć.
Ceremonia wręczenia Złotych Globów odbędzie się 11 stycznia 2026 roku, w słynnym hotelu The Beverly Hilton. Polscy fani kina muszą przygotować się na nocny maraton, ponieważ transmisja wystartuje około godziny 1:00. Wtedy też poznamy wszystkich laureatów, a “Globy 2026” trafią do zwycięzców.
Nadrabianie zaległości przed galą jest proste, bo nominowane tytuły są już na wyciągnięcie ręki. Kinowe hity, takie jak „Avatar: Ogień i popiół” czy „Bugonia”, królują na dużych ekranach. Wielbiciele domowego seansu znajdą „Grzeszników” na HBO Max (tak samo jak “The Last of Us”), a „K-popowe łowczynie demonów” na Netflixie (warto tam też obejrzeć “Black Mirror” albo “Wednesday”). Na Disney+ można znaleźć też serial ze świata Gwiezdnych Wojen, czyli “Andor” czy komediowe “Zbrodnie po sąsiedzku”. Faworyt – „Jedna bitwa po drugiej”, trafił do serwisów VOD w Polsce – m.in. do Canal+ Online i Playera. Transmisję z gali pokaże Canal+.
Bonus dla czytelników
Bonus do aktywacji w wysokości 100 zł za zakład bez ryzyka na 100 PLN Kod: STS100
Warto zapoznać się z regulaminem akcji.
W zakładach bukmacherskich STS kurs na film „Hamnet” wynosi 1.75.
Gala odbędzie się 11 stycznia 2026 roku.
Relację z gali przeprowadzi stacja Canal+.