
Tron: Ares wkroczy w sam środek debaty o sztucznej inteligencji. Film w odważny sposób pyta, co się stanie, gdy nasze cyfrowe twory staną tuż obok nas.
Bonus dla czytelników
Bonus do aktywacji w wysokości 100 zł za zakład bez ryzyka na 100 PLN Kod: STS100
Warto zapoznać się z regulaminem akcji.
W dziale „Rozrywka” serwisu STS można typować premiery filmowe i serialowe a wśród nich dostępny jest zakład na ocenę filmu „Tron: Ares”. Niższy kurs (1.55) na notę powyżej 6,0 sugeruje, że jest to bardziej prawdopodobny scenariusz. Przemawia za tym siła marki „Tron” i duży budżet, które często zapewniają filmowi przyzwoity odbiór. Wyższy kurs na „nie” (2.25) to opcja ryzykowniejsza. Argumentem za słabszą oceną może być długa przerwa w serii i fakt, że kontynuacje po latach często rozczarowują.
Fabuła filmu odwraca znany schemat. Tym razem to nie człowiek trafia do sieci, ale program z cyfrowego świata przybywa na Ziemię. Ares jest zaawansowaną sztuczną inteligencją, która manifestuje się w świecie rzeczywistym, by wypełnić niebezpieczną misję. Jego zadaniem jest nawiązanie pierwszego fizycznego kontaktu z ludzkością. To historyczne spotkanie ma na zawsze zmienić relacje obu światów. Akcja sci-fi skupi się na konsekwencjach tego przełomowego dla ludzkości wydarzenia i reakcji na nową formę inteligencji.
Gwiazdą produkcji jest Jared Leto (laureat Oscara oraz zdobywca Złotego Globu), który wciela się w tytułowego Aresa. Obsada filmu prezentuje się solidnie. U boku Leto zobaczymy Gretę Lee w roli dyrektorki generalnej firmy technologicznej oraz nagrodzonego Emmy – Evana Petersa. W filmie pojawią się też Hasan Minhaj i Cameron Monaghan. Za reżyserię odpowiada Joachim Rønning, co ma być gwarancją dynamicznej i pełnej rozmachu akcji.
Opublikowano już kilka materiałów wideo, w tym pierwszy teaser i późniejsze, bardziej rozbudowane zwiastuny. Można w nich zobaczyć przybycie Aresa do naszego świata i reakcję ludzi, w tym postaci granej przez Gretę Lee. Zwiastuny jasno pokazały mroczniejszy i poważniejszy ton filmu w porównaniu do poprzednich części. Widzimy w nich fragmenty dynamicznej akcji, w tym nowe, czerwone motocykle świetlne. Materiały podkreślają też wizualny kontrast między neonową technologią Aresa a surowością realnego świata, budując napięcie.
Seria “Tron” to ważny element popkultury. Pierwszy film z 1982 roku był rewolucją w efektach specjalnych. Opowiadał o programiście wchłoniętym do wnętrza komputera. Prawie trzy dekady później, w 2010 roku, “Tron: Dziedzictwo” z sukcesem odświeżył tę historię dla nowego pokolenia – skupił się na losach syna bohatera. “Tron: Ares” jako trzecia część cyklu ma za rozbudować to uniwersum. Tym razem to program wkracza do naszej rzeczywistości, co stanowi odważne i świeże rozwinięcie znanej historii.
Osoby chcące przygotować się na premierę “Tron: Ares” mogą łatwo nadrobić poprzednie filmy. Obydwa filmy udostępniają serwisy VOD w Polsce, a na wyłączność można je znaleźć w bibliotece platformy Disney+. To jedyne oficjalne miejsce, gdzie można legalnie obejrzeć wcześniejsze rozdziały sagi. Pozwoli to lepiej zrozumieć kontekst, w jakim Ares pojawi się w kinach, aby na zawsze odmienić historię spotkania dwóch odmiennych światów i ich mieszkańców.
Premiera filmu zaplanowana jest na 10 października 2025 roku.
Według zakładów bukmacherskich STS ocena powyżej 6.0 jest bardziej prawdopodobna – kurs to 1.55.
Analitycy prognozują, że weekend otwarcia filmu będzie na poziomie zbliżonym do jego poprzednika.