
James Bond jest kultową postacią współczesnej popkultury. Obecnie jednym z najgorętszych tematów związanych z kinem jest to, który aktor jako kolejny zostanie agentem 007. Jakie są typy i kursy bukmacherów na kolejnego odtwórcę tej roli?
“Jestem Bond. James Bond.” – to krótkie i treściwe zdanie zajęło wysokie, 22. miejsce na liście 100 cytatów filmowych wszech czasów, którą stworzył Amerykański Instytut Filmowy. Trudno się temu dziwić. Seria zyskała status ponadczasowej, a James Bond cały czas uchodzi w popkulturze za symbol męskości, dobrych manier i walki ze złem. Obecnie trwają rozważania na temat tego, jak kontynuować opowieść o tym agencie tak, aby wyglądała wiarygodnie w obliczu współczesnego świata. Najważniejsze w tej całej dyskusji są spekulacje na temat tego, który z obecnych aktorów młodszego pokolenia najlepiej sprawdziłby się w tej roli. Poznajmy zatem zarówno historię Jamesa Bonda, jak i obecne przewidywania dotyczące tej postaci.
James Bond jest bohaterem fikcyjnym znanym z wielu powieści i filmów. Na co dzień jest szpiegiem Secret Intelligence Service, a więc brytyjskiego wywiadu znanego też pod nazwą MI6. Poznajemy go jako przystojnego, kulturalnego i eleganckiego mężczyznę, który w swoim zawodzie jest w stanie zrealizować nawet najbardziej niebezpieczną i ryzykowną misję. Jest też znany jako agent 007 i nie jest to przypadkowa liczba, bo podwójne zero oznacza posiadaną przez niego licencję na zabijanie. Poza tym Bond daje się poznać jako inteligentny i dowcipny człowiek, którego można rozpoznać po charakterystycznych ciętych ripostach. Jeśli chodzi o codzienny zawód, jest wszechstronnie wyszkolony i wiernie służy swojej ojczyźnie. Często możemy go oglądać w luksusowych superszybkich samochodach i w towarzystwie pięknych kobiet. Ten wyidealizowany wizerunek uczynił Jamesa Bonda wzorem męskości w opinii publicznej.
Twórcą postaci jest brytyjski pisarz Ian Fleming. Ciekawostką związaną z tą historią jest fakt, że oryginalnym Jamesem Bondem był amerykański ornitolog. Fleming czytał jego książkę o ptakach Indii Zachodnich i po tym, jak poznał personalia autora uznał, że to idealne krótkie, treściwe i brzmiące anglosasko nazwisko dla bohatera jego książek. Pierwszym tytułem, w którym pojawił się agent 007 był “Casino Royale”, który miał swoją premierę w 1953 r. Łącznie spod pióra Fleminga wyszło 12 powieści szpiegowskich o Jamesie Bondzie, a także dwa zbiory opowiadań, w których pojawia się ten bohater. To nie wszystko – w późniejszych latach wielu innych pisarzy decydowało się zmierzyć z serią o Bondzie i przedstawić losy tego bohatera z własnej perspektywy.
Pisarze, u których pojawiał się James Bond:
Jak dotąd w oficjalnej serii filmów o Jamesie Bondzie oglądaliśmy w tej roli sześciu aktorów. Wszystko zaczęło się od Seana Connery’ego, który zagrał w “Doktorze No” (1962) i stał się twarzą nowej ery w światowym kinie. Najwięcej razy agenta 007 grał jednak w latach 1973-1985 Roger Moore – łącznie było to aż 7 filmów i zapowiada się, że ten rekord długo pozostanie niepobity. Poza tymi aktorami w porządku chronologicznym w Jamesa Bonda wcielali się George Lazenby, Timothy Dalton, Pierce Brosnan i Daniel Craig. Co ciekawe, żaden z nich nie został nagrodzony za te rolę najważniejszą z nagród. Oscary przechodziły im koło nosa. Filmy o Bondzie najważniejszą nagrodę w swojej branży otrzymywały za muzykę, m.in. za piosenkę “Skyfall” w wykonaniu Adele z filmu z 2012 r.
Trwają spekulacje na temat tego, kto zostanie siódmym aktorem, który będzie miał zaszczyt wcielić się w Jamesa Bonda. W ostatnim czasie usłyszeliśmy trochę więcej konkretów na temat produkcji. Podobno shortlista kandydatów została ograniczona do aktorów, którzy nie skończyli jeszcze 30. roku życia – mowa o Tomie Hollandzie, Jacobie Elordim i Harrisie Dickinsonie. Wiemy natomiast, kto podejmie się reżyserii pierwszego filmu z nowej ery Jamesa Bonda. To nie byle jakie nazwisko, bo Denis Villeneuve ma już na swoim koncie takie tytuły, jak “Blade Runner 2049”, czy też obie części “Diuny”. Zapowiada się zatem na to, co fani lubią najbardziej – spektakularne widowisko z agentem 007 w centrum zdarzeń.
Wiele jednak wskazuje na to, że światowe kino jeszcze nie jest gotowe na taką mieszankę wybuchową. W każdym z tych przypadków premiery filmowe i serialowe mogą także mieć wpływ na ostateczny angaż wymienionych aktorów w filmie.
Oczywiście James Bond nie jest jedyną postacią, która zyskała status kultowej dzięki tej serii filmów. W przemyśle kinowym wciąż cenione są role głównych przeciwników Bonda, jego partnerek, a także ludzi pomagających mu z siedziby brytyjskiego wywiadu w Londynie. Mowa tutaj o M, a więc jego szefie oraz Q, szefa działu naukowo-rozwojowego MI6 zaopatrującego agenta 007 w nowoczesne samochody i gadżety, które pomagają mu w najtrudniejszych misjach.
M to szef brytyjskiego wywiadu. Jego stosunki z Jamesem Bondem są bardzo zróżnicowane – w pierwszych filmach agent 007 był traktowany chłodno i obojętnie. We współczesnych produkcjach możemy jednak zaobserwować, że przełożony zaczyna darzyć swojego najlepszego agenta większym zaufaniem. Ze względu na stanowisko nie poznajemy jego/jej pełnych personaliów, znamy go tylko pod kryptonimem M. Istnieje teoria, że Ian Fleming w tym przypadku inspirował się pierwszym rzeczywistym szefem MI6, Mansfieldem Smithem-Cummingiem. Jak dotąd w serii filmów o Bondzie w tę postać wcieliło się czworo aktorów. W latach 1995-2012 po raz pierwszy obsadzono w tej roli kobietę, Judi Dench, co spotkało się ze sprzeciwem konserwatywnych fanów serii. Ostatecznie jednak uznana brytyjska aktorka sprawdziła się znakomicie. W ostatnich filmach z Danielem Craigiem w M wcielił się inny znany aktor z Wysp Brytyjskich, Ralph Fiennes.
Odtwórcy roli M:
Przy okazji postaci kojarzonych z Jamesem Bondem trudno pominąć też innego pracownika brytyjskiego wywiadu, Q. Kryptonim, pod którym znamy tę osobę pochodzi od angielskiego słowa “quartermaster” oznaczającego kwatermistrza. Co ciekawe, w powieściach o agencie 007 Q był postacią epizodyczną i zdobył popularność dopiero dzięki serii filmów. Fani Bonda doskonale znają sceny, w których Q pokazuje ich ulubionemu agentowi samochody, technologie i gadżety, które przydają mu się później w najtrudniejszych misjach. Jeśli chodzi o aktorów, to na zawsze z tej roli został zapamiętany Desmond Llewelyn, który pojawił się aż w 17 filmach o Bondzie w latach 1963-1999, a więc prezentował gadżety wszystkim aktorom od Seana Connery’ego, przez Rogera Moore’a, aż po Pierce’a Brosnana. W filmie “Świat to za mało” z 2002 r. w roli Q oglądaliśmy Johna Cleese’a, brytyjskiego komika znanego głównie z “Latającego Cyrku Monty’ego Pythona”. Obecnie w Q wciela się Ben Whishaw, który ma większe znaczenie dla fabuły filmów, bo pomaga Bondowi także na bieżąco w trakcie rozmaitych akcji.
Odtwórcy roli Q:
Wielokrotnie w filmach o Jamesie Bondzie pojawia się także Felix Leiter – kolega po fachu głównego bohatera, który pracuje dla amerykańskiego CIA. Postać oglądaliśmy regularnie w produkcjach z Seanem Connerym, ale z czasem zaczął się pojawiać co raz rzadziej. Jego “wskrzeszenie” miało miejsce przy okazji pierwszego filmu z Danielem Craigiem, “Casino Royale” z 2006 r., w którym m. in. pomaga głównemu bohaterowi grając pod przykrywką w słynnej partii pokera. Ogólnie w tej roli oglądaliśmy 7 aktorów – ostatnim Felixem Leiterem był Jeffrey Wright.
Odtwórcy roli Felixa Leitera:
Przez całą serię przygód Jamesa Bonda w jego przeciwników wcielali się wielcy aktorzy. W przeszłości byli to m.in. znany z roli Kojaka Telly Savalas, który zagrał Ernsta Blofelda w filmie “W tajnej służbie Jej Królewskiej Mości”, czy też Christopher Lee (“Człowiek ze złotym pistoletem”), którego później możemy kojarzyć z “Gwiezdnymi Wojnami” (Hrabia Dooku) czy “Władcą Pierścieni” (Saruman).
We współczesnych filmach również nie brakowało gwiazd w rolach czarnych charakterów. W filmach z Piercem Brosnanem i Danielem Craigiem głównymi przeciwnikami Bonda byli m.in. Sean Bean (“GoldenEye”), Mads Mikkelsen (“Casino Royale”), Javier Bardem (“Skyfall”), Christoph Waltz (“Spectre”), czy też Rami Malek (“Nie czas umierać”).
Innym “stałym punktem programu” w filmach o Jamesie Bondzie jest obecność najpiękniejszych aktorek na świecie w rolach jego partnerek. Z naszej perspektywy najmilej wspominamy “GoldenEye” z 1995 roku, kiedy obok Pierce’a Brosnana oglądaliśmy polską aktorkę i modelkę Izabellę Scorupco, która wcieliła się w Natalię Simonową, pracownicę Wojsk Kosmicznych Federacji Rosyjskiej.
W pozostałych filmach o Bondzie nie brakowało najbardziej rozpoznawalnych aktorek i modelek – w starszych czasach były to m.in. Ursula Andress i Jane Seymour, a w najnowszych produkcjach u boku agenta 007 pojawiały się takie nazwiska jak Halle Berry, Teri Hatcher, Sophie Marceau, Eva Green, Monica Bellucci czy Lea Seydoux.
Od kilku miesięcy fani Jamesa Bonda mają nie lada gratkę. Wszystkie filmy o agencie 007 są dostępne na platformie Amazon Prime Video. Poza tym, produkcje z udziałem Jamesa Bonda są emitowane na bieżąco w Telewizji Polskiej, a następnie są dostępne na TVP VOD. Jak więc widać serwisy VOD w Polsce dostarczają nam doznań związanych z agentem 007. Można zatem znacznie umilić sobie oczekiwanie na nazwisko nowego Bonda i datę premiery najnowszego filmu o przygodach agenta!
Odpowiedź na to pytanie pozostaje tajemnicą. Obecnie faworytami do tej prestiżowej roli wydają się być: Tom Holland, Jacob Elordi i Harris Dickinson.
Data premiery nowego filmu o Bondzie nie jest jeszcze znana. Prawdopodobnie poznamy ją niedługo po ogłoszeniu nazwiska nowego odtwórcy roli agenta 007.