
Robert Pattinson konsekwentnie budował jedną z najciekawszych aktorskich karier w swoim pokoleniu. Które z jego kreacji najbardziej go ukształtowały?
Przy układaniu tego zestawienia nie chodziło nam tylko o wyniki kasowe, choć te też miały znaczenie. Bardziej interesowała nas skala aktorskiej przemiany, trudność materiału, odbiór krytyków i to, jak dana rola wpływała na dalszą karierę Pattinsona. Zależało nam też na różnorodności – dlatego w rankingu obok siebie znalazły się romans fantasy, thriller kryminalny, horror psychologiczny, satyra science fiction i superbohaterski neo-noir. Taki przekrój najlepiej oddaje drogę aktora, który po Zmierzchu konsekwentnie i świadomie stawia na kino autorskie – od Cronenberga i braci Safdie, przez Eggersa, po Reevesa. Większość filmów z tego zestawienia można obejrzeć w popularnych serwisach VOD w Polsce.
Edward Cullen to wampir uwięziony w ciele siedemnastolatka, który w deszczowym Forks w stanie Waszyngton spotyka uczennicę Bellę Swan. Siła tej postaci tkwi w wewnętrznym rozdarciu – Edward chce chronić Bellę, boi się ją skrzywdzić i nie potrafi od niej odejść. Pattinson grał go we wszystkich pięciu częściach sagi – od Zmierzchu z 2008 po Przed świtem. Część 2 z 2012 roku. Seria zarobiła na świecie ok. 3,36 mld dolarów, a finał osiągnął blisko aż 830 mln. To ta rola zrobiła z Pattinsona międzynarodową gwiazdę i na lata przykleiła mu łatkę ekranowego wampira. Edward nie musi być najbardziej złożoną kreacją w jego dorobku, ale niezaprzeczalnie to od niego zaczęła się jego niesamowita popularność.
Gdyby nie Zmierzch, późniejsze zwroty w stronę kina niezależnego nie miałyby takiego ciężaru. Sukces sagi wykroczył daleko poza samo kino. Wokół filmów wyrósł ogromny fandom – medialne zainteresowanie związkiem Pattinsona i Kristen Stewart na lata zajęło tabloidy, a para stała się jednym z najgorętszych tematów popkultury przełomu lat 2000 i 2010. Sam Edward Cullen do dziś budzi skrajne emocje – jedni widzą w nim romantyczny ideał, inni niepokojącego bohatera
W Mickey 17 Bonga Joon-ho Robert Pattinson gra tzw. Expendable – człowieka, którego zadaniem jest umierać. Jego bohater trafia na niebezpieczne misje podczas kolonizacji lodowej planety Niflheim, a po każdej śmierci odradza się w nowym ciele z większością wspomnień. Problem zaczyna się, gdy jednej z wersji udaje się przeżyć, ale system zdążył już wydrukować następną. I nagle na planecie jest o jednego klona za dużo.
Pattinson odróżnia ich od siebie nie charakteryzacją, a sposobem mówienia, ruszania się i reagowania na świat. Siedemnastka jest cichy, ostrożny i zmęczony kolejnymi śmierciami. Osiemnastka to jego przeciwieństwo – gwałtowny, pewny siebie i gotowy do buntu. Recenzenci zwracali uwagę, że aktor bardzo swobodnie połączył komedię z melancholią, dzięki czemu satyra reżysera Parasite nie straciła emocjonalnego ciężaru.
Connie Nikas to drobny przestępca z Queens, który po nieudanym napadzie na bank ma jedną noc, żeby wyciągnąć z aresztu swojego brata Nicka. Każda kolejna decyzja tylko pogarsza jego sytuację, ale Connie nie potrafi się zatrzymać. To rola odległa o lata świetlne od Edwarda Cullena – zamiast romantycznego ideału Pattinson gra spoconego, nerwowego manipulanta, który nie myśli dalej niż pięć minut naprzód. Aktor przyciemnił włosy, posłużył się nowojorskim akcentem i kompletnie zmienił sposób poruszania się.
Film braci Safdie trafił do konkursu o Złotą Palmę w Cannes w 2017 roku, a Pattinson otrzymał za tę rolę nominację do Independent Spirit Award. Wielu krytyków uznało, że to właśnie Good Time na dobre zmieniło odbiór aktora i udowodniło, że potrafi udźwignąć postać nieprzyjemną, nerwową i pozbawioną jakiegokolwiek heroizmu.
W The Batman z 2022 roku Pattinson gra Bruce’a Wayne’a, który dopiero od dwóch lat patroluje ulice Gotham. Ten Wayne nie ma w sobie nic z olśniewającego playboya – to wycofany, niedojrzały miliarder, który najbardziej sobą czuje się sobą w kostiumie. Matt Reeves zrezygnował z typowego kina superbohaterskiego i postawił na neo-noir pełen deszczu, mroku i kryminalnego śledztwa. Pattinson tropi w nim Riddlera granego przez Paula Dano, który atakuje osoby uwikłane w korupcję trawiącą miasto.
Na osobną uwagę zasługuje Selina Kyle w wykonaniu Zoe Kravitz – postać z własnymi motywacjami i osobnym kodeksem moralnym. Film zarobił ok. 772,8 mln dolarów i zebrał 85% pozytywnych recenzji na Rotten Tomatoes. Dla Pattinsona to największy samodzielny hit po Zmierzchu i dowód, że potrafi wnieść coś nowego do postaci, którą przed nim grały już legendy kina.
Akcja Lighthouse Roberta Eggersa z 2019 roku toczy się pod koniec XIX wieku na skalistej wyspie u wybrzeży Nowej Anglii. Pattinson gra młodszego latarnika, który trafia pod komendę apodyktycznego Thomasa Wake’a – a Willem Dafoe robi z tej postaci coś na pograniczu tyrana i morskiego demona. Praca jest wyczerpująca, starszy latarnik pilnuje, żeby jego podopieczny nie zbliżył się do światła na szczycie wieży, a izolacja, alkohol i przesądy powoli rozmywają granicę między tym, co realne, a tym, co wyobrażone.
Pattinson gra tu przede wszystkim ciałem – często jest zgarbiony, gniewny, długo milczy, a potem wybucha. Eggers nakręcił film w czerni i bieli, w proporcjach 1.19:1, co potęguje klaustrofobię mimo otwartej przestrzeni nad morzem. Na Rotten Tomatoes tytuł zebrał 90% pozytywnych recenzji. Naszym zdaniem to najbardziej radykalna kreacja Pattinsona – rola, która zaczyna się od tłumionej frustracji i kończy na granicy obłędu.
Najnowszym projektem Pattinsona jest Primetime – film Lance’a Oppenheima inspirowany historią Chrisa Hansena, gospodarza kontrowersyjnego programu To Catch a Predator. Aktor nie tylko gra w nim telewizyjnego prezentera balansującego między dziennikarstwem a medialnym spektaklem, ale po raz pierwszy pełni też funkcję producenta. Film miał premierę na 83 Festiwalu Filmowym w Wenecji, gdzie zebrał owację na stojąco, a na Rotten Tomatoes szybko osiągnął 92% pozytywnych recenzji. Na tle premier filmowych i serialowych tej jesieni Primetime budzi szczególne zainteresowanie – polska premiera kinowa zaplanowana jest na 9 października 2026 roku, dystrybuuje go A24.
Ale Primetime to nie jedyny powód, żeby śledzić kalendarz Roberta Pattinsona
Trudno o lepszy dowód na to, że kariera zbudowana na ryzyku i nietypowych bohaterach wciąż nabiera rozpędu oraz, że najlepsze role Roberta Pattinsona wciąż są jeszcze przed nim.
Najlepszą rolą Roberta Pattinsona jest Ephraim Winslow w Lighthouse Roberta Eggersa.
Pattinson powróci jako Batman w sequelu The Batman: Part II, którego premierę zaplanowano na luty 2028.
W 2026 roku Pattinson pojawił się na ekranie aż czterokrotnie – w The Drama, The Odyssey, Primetime oraz zapowiedzianym na grudzień Diuna: Część trzecia.