
Drugi próg podatkowy budzi więcej obaw, niż powinien. Sprawdź, jak naprawdę liczony jest podatek i co dzieje się z pensją po jego przekroczeniu.
Skala podatkowa to sposób liczenia podatku, w którym im osiąga się wyższy dochód, tym wyższy procent płaci się od nadwyżki ponad ustaloną granicę. Nie znaczy to jednak, że cały dochód od razu trafia pod wyższą stawkę.
Drugi próg to potoczne określenie wyższego przedziału skali podatkowej. Dotyczy osób, których roczny dochód do opodatkowania przekracza ustawową granicę – a zasada jest prosta: pierwsza część dochodu jest opodatkowana niżej, dopiero nadwyżka ponad limit wyżej.
Nie wszystkie formy rozliczeń działają w ten sposób. Podatek liniowy to jedna, stała stawka bez względu na dochód, a ryczałt liczy się od przychodu. Drugi próg podatkowy dotyczy wyłącznie osób rozliczających się skalą.
Drugi próg zaczyna się od nadwyżki ponad 120 000 zł rocznego dochodu do opodatkowania. Granica dotyczy całego roku, a nie jednej umowy czy jednego miesiąca. Nie zaczyna się od nowa przy zmianie pracodawcy ani przy dodaniu kolejnego źródła dochodu rozliczanego skalą.
Dla uproszczenia mówi się czasem o 10 000 zł miesięcznie, ale to tylko skrót myślowy. Chodzi o dochód liczony na potrzeby podatku, a nie o pensję brutto. Osoba zarabiająca 10 000 zł brutto miesięcznie wcale nie musi wpaść w wyższy podatek, bo wcześniej odlicza się m.in. składki społeczne.
Obecnie obowiązują dwa progi podatkowe:
Kwota wolna od podatku wynosi 30 000 zł, co w praktyce oznacza 3 600 zł mniej podatku, bo tyle wynosi 12% z tej kwoty. Dzięki temu przy dochodzie do 30 000 zł podatek zwykle wynosi zero.
Częstym błędem jest łączenie tych dwóch liczb i twierdzenie, że drugi próg zaczyna się dopiero od 150 000 zł. To jednak dwie osobne sprawy: kwota wolna po prostu obniża podatek, a próg 120 000 zł określa, od kiedy nadwyżka jest opodatkowana wyżej.
Podatek liczy się tak: 10 800 zł plus 32% od nadwyżki ponad 120 000 zł dochodu. Od kwoty objętej pierwszym progiem podatkowym, czyli od pierwszych 120 000 zł, podatek zawsze wynosi te same 10 800 zł, niezależnie od tego, o ile wyższy jest cały dochód – ważna jest wyłącznie nadwyżka ponad ten limit.
Przy dochodzie 130 000 zł da to 14 000 zł, czyli 10 800 zł plus 32% z 10 000 zł nadwyżki, a przy 150 000 zł już 20 400 zł. Wyższy procent obejmuje więc tylko część ponad granicą, a nie cały dochód.
Dlatego osoba, która przekroczyła próg o kilka złotych, praktycznie tego nie odczuje – przy dochodzie 120 100 zł podatek rośnie zaledwie o 32 grosze ponad kwotę bazową 10 800 zł.
Wejście w wyższy przedział nie oznacza, że dodatkowy zarobek przestaje się opłacać – z każdej złotówki dochodu ponad 120 000 zł po odliczeniu podatku zostaje 68 groszy. Dochód na rękę zawsze więc rośnie, tylko nieco wolniej niż wcześniej.
Realny procent podatku liczony od całego dochodu wypada niżej niż 32%, bo wyższa stawka dotyczy tylko tej części dochodu, która jest ponad granicą – reszta jest opodatkowana niżej:
Na kwotę na rękę wpływają dodatkowo składki społeczne i zdrowotna. Osoby pracujące u kilku pracodawców powinny pilnować zaliczek, bo każdy płatnik sprawdza limit osobno, patrząc tylko na wypłacane przez siebie pieniądze. Gdy w zeznaniu rocznym zsumuje się wszystkie dochody, może się więc okazać, że trzeba dopłacić podatek.
Drugi próg dotyczy osób rozliczających dochody według skali – najczęściej pracowników na etacie, zleceniobiorców, emerytów, rencistów oraz przedsiębiorców, którzy zamiast liniowego podatku lub ryczałtu wybrali właśnie skalę.
Nie każdy wysoki dochód podlega tej zasadzie. Podatek liniowy to jedna, stała stawka bez wyższych przedziałów, a ryczałt liczy się od przychodu, a nie od dochodu. Ryczałtem rozlicza się np. najem prywatny, który od 2023 roku nie może być już opodatkowany w żaden inny sposób. Podobnie odrębnie traktowane są zyski kapitałowe, opodatkowane zwykle jednym, stałym procentem.
Jednym z legalnych sposobów na złagodzenie skutków wejścia w wyższy przedział jest wspólne rozliczenie małżonków. Polega ono na tym, że dochody obojga sumuje się, dzieli przez dwa, liczy podatek od tej połowy, a wynik mnoży razy dwa.
Największa korzyść pojawia się, gdy dochody małżonków są mocno nierówne – jedna osoba zarabia dużo więcej, druga ma niski dochód lub nie pracuje. Część dochodu, która samodzielnie trafiłaby pod wyższy procent, zostaje wtedy rozliczona według niższego.
Warunkiem jest bycie małżeństwem ze wspólnością majątkową przez cały rok lub od dnia ślubu do końca roku. Ta możliwość jednak nie przysługuje w pełni, gdy jedno z małżonków rozlicza działalność ryczałtem lub podatkiem liniowym.
Danina solidarnościowa jest nazywana potocznie trzecim progiem, choć formalnie nie jest częścią skali PIT. To osobny podatek w wysokości 4% od nadwyżki ponad 1 000 000 zł dochodu liczonego według odrębnych zasad.
Do tej kwoty wlicza się między innymi wpływy opodatkowane skalą, przychody z działalności na podatku liniowym oraz część zysków kapitałowych. Nawet przedsiębiorca na liniowym podatku może więc zapłacić to dodatkowe obciążenie przy bardzo wysokich zarobkach.
Rozlicza się je na formularzu DSF-1, a termin złożenia deklaracji i zapłaty przypada co do zasady na 30 kwietnia kolejnego roku. Zebrane w ten sposób pieniądze trafiają do Funduszu Solidarnościowego.
Dla osoby objętej wyższym procentem podatku szczególnie opłacalne są odliczenia od dochodu – każda złotówka odliczona od nadwyżki ponad 120 000 zł obniża podatek o 32 grosze.
Żaden z tych sposobów nie polega na sztucznym tworzeniu kosztów czy fikcyjnym przenoszeniu dochodu. Aby legalnie obniżyć podatek trzeba naprawdę spełnić warunki z przepisów i mieć odpowiednie dokumenty potwierdzające wydatki.
Rząd zapowiedział zmianę skali podatkowej od 2027 roku – w Polsce progi podatkowe mają wtedy wyglądać inaczej niż obecnie. Zamiast dwóch obecnych: do 130 000 zł – 12% minus kwota zmniejszająca podatek, powyżej 130 000 zł do 150 000 zł – 24%, a dopiero powyżej 150 000 zł – 32%. Kwota wolna ma zostać na dotychczasowym poziomie 30 000 zł.
To jednak na razie tylko projekt, a nie obowiązujące przepisy – dochody z bieżącego roku nadal rozlicza się według dwóch przedziałów: 12% do 120 000 zł oraz 32% od nadwyżki ponad ten limit.
Drugi próg podatkowy zaczyna się od 120 000 zł rocznego dochodu.
Podatek w drugim progu wynosi 10 800 zł plus 32% od nadwyżki ponad 120 000 zł.
Wspólne rozliczenie z małżonkiem nie chroni przed progiem, ale może zmniejszyć jego skutki.