
Są aktorzy, których nazwiska trafiają na szczyt każdego rankingu – niezależnie od tego, kto go układa i dlaczego. Co sprawia, że ich pozycji nikt nie podważa?
Listy najlepszych aktorów powstają regularnie – tworzą je krytycy, portale filmowe i widzowie. Choć szczegóły się różnią, pewne nazwiska wracają z taką częstotliwością, że trudno je pominąć. Poniższe zestawienie opiera się na danych z rankingów FilmFour, TheCinemaArchives, Gigwise, Ranker i NaEkranie, uzupełnionych o historię nagród Akademii. Nie jest to ostateczny ranking aktorów wszech czasów – bo taki nie istnieje – ale zestaw nazwisk, które pojawiają się na szczycie niezależnie od przyjętych kryteriów.
Numer jeden w rankingach FilmFour i TheCinemaArchives, laureat dwóch Oscarów – za rolę pierwszo- i drugoplanową. Zanim stanął przed kamerą w Taxi Driver, De Niro jeździł jako taksówkarz po Nowym Jorku, a do Wściekłego byka zmienił swoje ciało nie do poznania. To podejście uczyniło z niego wzorzec ekstremalnego przygotowania do roli. Ojciec chrzestny II, Łowca jeleni, Chłopcy z ferajny, Gorączka – każda z tych kreacji tylko utrwaliła tę pozycję.
Dwa Oscary i stałe miejsce w pierwszej piątce poważnych zestawień. To Brando przeniósł system Stanisławskiego na plan filmowy i przełamał sztywną manierę starego Hollywood. Tramwaj zwany pożądaniem, Na nabrzeżach, Ojciec chrzestny, Czas apokalipsy – każda z tych ról zmieniła sposób myślenia o aktorstwie, a jego naturalistyczny styl gry stał się punktem wyjścia dla kolejnych pokoleń.
Day-Lewis na planie Mojej lewej stopy nie wstawał z wózka nawet między ujęciami, a przygotowując się do Lincolna, tygodniami pisał listy stylem szesnastego prezydenta USA. Pozostawanie w postaci przez całe miesiące było u niego normą, nie wyjątkiem. Efekt – trzykrotnie Oscar dla najlepszego aktora pierwszoplanowego, rekord wśród mężczyzn, którego nikt dotąd nie powtórzył. Współczesne rankingi, m.in. Gigwise, stawiają go na pierwszej pozycji, a odejście z zawodu w 2017 roku tylko wzmocniło legendę.
Michael Corleone z trylogii Ojciec chrzestny i Tony Montana ze Scarface – trudno o postaci, które mocniej wrosłyby w popkulturę. Pacino budował je nerwową intensywnością, która wyznaczyła nowy standard dla moralnie niejednoznacznych antybohaterów, budzących jednocześnie podziw i niepokój. Drugie miejsce w zestawieniu FilmFour, jeden Oscar, Złote Globy i aż osiem nominacji aktorskich potwierdzają skalę tego wpływu.
Maniakalny uśmiech, ironiczny ton i zdolność balansowania między groteską a dramatem – to znaki rozpoznawcze Nicholsona. Lot nad kukułczym gniazdem, Chinatown, Lśnienie, Lepiej być nie może pokazują rozpiętość od buntownika po szaleńca i z powrotem, a jego bohaterowie dawno stali się popkulturowymi archetypami. Trzy Oscary i rekordowe dwanaście nominacji czynią z niego najczęściej nagradzanego aktora w historii Akademii.
Szeregowiec Ryan, Cast Away, Apollo 13, Zielona mila – Hanks jak nikt inny potrafi postawić zwykłego człowieka w nadzwyczajnych okolicznościach. Ta empatyczna prostota sprawia, że widzowie identyfikują się z jego bohaterami natychmiast, a w plebiscytach internetowych regularnie oddają mu tytuł najbardziej lubianego aktora na świecie. Dwa Oscary z rzędu – za Philadelphia i Forresta Gumpa – tylko potwierdzają to, co publiczność czuje od lat.
Niespełna szesnaście minut ekranowego czasu wystarczyło, by Hannibal Lecter stał się jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci w dziejach kina. Hopkins zbudował go czystym minimalizmem – zmianą tonu głosu, ledwo zauważalnym gestem, spojrzeniem, które zastępuje cały monolog. Pierwszy Oscar za tę rolę przeszedł do historii, drugi – za Ojca – potwierdził, że ten warsztat z wiekiem nie traci ostrości.
Training Day, Malcolm X, Chwała, Płoty, Amerykański gangster – rozpiętość ról Washingtona sięga od charyzmatycznych przywódców po postaci wewnętrznie rozdarte. Jego obecność w produkcjach głównego nurtu otworzyła drzwi kolejnym pokoleniom czarnoskórych aktorów. Dwa Oscary, dziesięć nominacji i trzecia pozycja w nowszych zestawieniach, m.in. Gigwise, mówią resztę.
Droga od młodzieżowego idola z Titanica do czołowego aktora kina autorskiego – tak w skrócie wygląda kariera DiCaprio. Wieloletnia współpraca ze Scorsesem przyniosła Infiltrację i Wilka z Wall Street, a Nolan powierzył mu rolę w Incepcji. Oscar za Zjawę, sześć nominacji i drugie miejsce w rankingu Gigwise pokazują, że jego pozycja w kanonie wciąż rośnie.
Ikona kina noir i romantycznego cynizmu. Casablanca i Sokół maltański wystarczyły, by zapisać się w pamięci pokoleń widzów, choć jego filmografia obejmuje kilkadziesiąt tytułów. W zestawieniu AFI z 1999 roku zajął pierwsze miejsce – i do dziś pozostaje wzorem, do którego odnoszą się amerykańscy aktorzy kolejnych pokoleń. Bogart udowodnił, że charyzma i oszczędność środków potrafią zastąpić fizyczną efektowność.
Metoda aktorska wywodzi się z systemu Stanisławskiego i została rozwinięta w nowojorskim Actors Studio przez Lee Strasberga, Stellę Adler i Sanforda Meisnera. Jej istotą jest pełne zanurzenie w postaci – emocjonalne, psychiczne i fizyczne – z wykorzystaniem osobistych doświadczeń i pamięci emocjonalnej.
W historii kina trzech twórców uznawanych za legendy kina ucieleśnia tę technikę najsilniej, choć każdy stosował ją inaczej:
Polskie kino ma własną listę nazwisk, których premiery filmowe i serialowe śledzą zarówno krytycy (Glamour, NaEkranie), jak i widzowie. Historycznie największą rozpoznawalność za granicą zdobyli Zbigniew Cybulski i Daniel Olbrychski. Obecnie ich śladem idą Marcin Dorociński (po roli w serialu The Queen’s Gambit), Piotr Adamczyk (serial Hawkeye w uniwersum Marvela) i Tomasz Kot po sukcesie Zimnej wojny Pawlikowskiego.
Oscarowy rekord należy do Daniela Day-Lewisa, Jacka Nicholsona i Waltera Brennana
W rankingach krytyków najczęściej prowadzą De Niro, Brando i Day-Lewis, a w plebiscytach widzów Tom Hanks.
Historycznie – Cybulski i Olbrychski, a obecnie Dorociński, Adamczyk i Kot.