
Od The Office po stand-upy na Netfliksie – Ricky Gervais od lat balansuje między śmiechem a skandalem. Kim jest i co takiego robi, że wciąż jest o nim głośno?
Kto to właściwie jest Ricky Gervais? Urodził się 25 czerwca 1961 roku w Reading, w hrabstwie Berkshire, w robotniczej rodzinie. Dorastał w dzielnicy Whitley – z dala od londyńskich kręgów artystycznych, w których później zrobi karierę. Po ukończeniu szkoły średniej trafił na University College London, gdzie studiował filozofię, i jednocześnie pracował jako menedżer w uczelnianej unii studenckiej.
Pierwszą próbą kariery Gervaisa nie była jednak telewizja, lecz muzyka. Na początku lat osiemdziesiątych założył duet new wave Seona Dancing, który zdążył nagrać singiel More to Lose i zniknąć z brytyjskich list przebojów tak szybko, jak się na nich pojawił. Paradoksalnie piosenka zyskała z czasem kultowy status na Filipinach – co on sam komentował później z typowym dla siebie poczuciem absurdu. Po porzuceniu muzyki pracował między innymi w londyńskim radiu Xfm, gdzie poznał Stephena Merchanta. To spotkanie okazało się przełomowe -z ich współpracy wyrosły wszystkie seriale Ricky Gervais’a z kolejnych dwóch dekad.
Z radia do telewizji Gervais przeniósł się w ciągu zaledwie kilku lat. W Xfm prowadził audycje z Merchantem i Karlem Pilkingtonem – ten drugi, z charakterystyczną okrągłą głową i życiową filozofią polegającą na narzekaniu na wszystko, stał się później samodzielną gwiazdą podcastów i telewizji. Pod koniec lat dziewięćdziesiątych Gervais zaczął rozwijać pomysł na serial komediowy w formacie mockumentary i przekonał do niego BBC. Tak powstało The Office – i okazało się czymś, na co brytyjska komedia czekała, nawet jeśli jeszcze o tym nie wiedziała.
The Office zadebiutowało na antenie BBC Two w 2001 roku i od pierwszego odcinka łamało obowiązujące reguły komedii telewizyjnej. Format mockumentary – fikcyjna ekipa dokumentalna śledzi codzienność pracowników firmy papierniczej Wernham Hogg w Slough – był wówczas w telewizji czymś praktycznie niespotykanym. Zamiast śmiechu z taśmy i sitcomowych punchline’ów pojawiły się niezręczne pauzy, wymowne spojrzenia w kamerę i humor wynikający z rozpoznawalności sytuacji.
Gervais i Merchant stworzyli serial wspólnie – odpowiadali za scenariusz, reżyserię i produkcję. Ricky zagrał też główną rolę Davida Brenta, menedżera oddziału, który desperacko chce być lubiany i zabawny, a jest dokładnie odwrotnie. Martin Freeman wcielił się w Tima Canterbury’ego, Mackenzie Crook zagrał Garetha Keenana, a Lucy Davis – Dawn Tinsley. Te cztery postaci złożyły się na dynamikę, której wcześniej w komedii telewizyjnej jeszcze nie było.
Cały serial trwał zaledwie dwa sezony po sześć odcinków, plus dwuczęściowy specjał świąteczny – łącznie czternaście epizodów. Ta oszczędność okazała się zaletą, nie słabością. Na Rotten Tomatoes The Office UK ma 97% pozytywnych recenzji krytyków, a na IMDb ocenę 8,5 na 10. Serial zdobył łącznie 23 nagrody – w tym Złote Globy, siedem nagród BAFTA i Peabody Award. Gervais otrzyma także Złoty Glob za najlepszą rolę komediową.
Czternaście odcinków wystarczyło, żeby zmienić sposób robienia komedii telewizyjnej na następne dwie dekady. Amerykańska adaptacja ze Stevem Carellem w roli Michaela Scotta trwała dziewięć sezonów i stała się jednym z najpopularniejszych sitcomów wszech czasów, a sam format doczekał się wersji w kilkunastu krajach. Mockumentary, które The Office UK wprowadziło do mainstreamu, przeniknęło do dziesiątek kolejnych produkcji – od Parks and Recreation po Modern Family. BBC przy okazji dwudziestolecia serialu stwierdziło wprost, że te czternaście epizodów pomogło ukształtować komedię telewizyjną XXI wieku.
Extras, kolejna autorska produkcja, pojawiła się na antenie BBC Two i HBO już w 2005 roku – tym razem jako opowieść o Andy’m Millmanie, statyście marzącym o prawdziwej karierze aktorskiej, który w każdym odcinku trafiał na plan innej produkcji filmowej. Patrick Stewart, Kate Winslet, Ian McKellen i inne gwiazdy zagrały karykaturalne, niesympatyczne wersje samych siebie, a formuła działała właśnie dlatego, że celebryci zgodzili się na bezlitosne przerysowanie. Dwa sezony, specjalny odcinek świąteczny na zakończenie i uznanie krytyków za celne rozbrojenie próżności aktorskiego środowiska.
Derek, komediodramat emitowany na Channel 4 w latach 2012-2014, a jednocześnie koprodukcja z Netfliksem, poszedł w zupełnie inną stronę. Gervais wcielił się w tytułowego Dereka Noakesa, opiekuna w domu spokojnej starości, który w każdym widzi dobro. Zamiast ironii i cringe humoru pojawiła się szczera empatia, a sam serial łączył komedię z ciepłym portretem starzenia się i samotności. To rola będąca dokładnym odwróceniem Davida Brenta – jakby ten sam twórca postanowił sprawdzić, ile czułości jest w stanie unieść jego humor.
Przy okazji Dereka Gervais nawiązał też bezpośredni kontakt z szefem platformy Tedem Sarandosem – jak sam wspominał w rozmowie z Deadline, napisał do niego maila i powiedział wprost, że uważa Netflix za przyszłość telewizji i chce tam robić swoje kolejne projekty. Z tego maila wyrosła wieloletnia współpraca, której najważniejszym owocem stał się serial After Life.
After Life to serial oryginalny Netfliksa – trzy sezony, osiemnaście trzydziestominutowych odcinków, emitowanych między 2019 a 2022 rokiem. Gervais napisał scenariusz, wyreżyserował całość i zagrał główną rolę. Tym razem tematem jest żałoba, ale opowiedziana od strony, z której rzadko się ją pokazuje – przez gniew, cynizm i odmowę spokojnego cierpienia.
Tony Johnson miał życie, jakiego wielu zazdrości – do momentu, w którym jego żona Lisa umiera na raka. Po jej śmierci bohater rozważa samobójstwo, ale zamiast tego decyduje się mówić, co myśli, ignorować konwenanse i karać otoczenie swoją szczerością. Traktuje brak filtrów jak pancerz, tyle że świat dookoła nie zamierza tego akceptować. Współpracownicy z redakcji lokalnej gazety, ojciec w domu opieki, wdowa spotykana na cmentarnej ławce – każda z tych postaci na swój sposób próbuje do niego dotrzeć.
Obok Gervaisa pojawia się obsada złożona z mniej znanych, ale doskonale dobranych aktorów – Kerry Godliman jako Lisa w retrospekcjach, Ashley Jensen jako pielęgniarka, Penelope Wilton jako wspomniana wdowa z ławki. Serial łączy żałobę, depresję i samotność z humorem, który pojawia się tam, gdzie normalnie nie powinno go być. Brutalna szczerość bohaterów przeplata się z momentami autentycznej czułości, a serial świadomie nie stawia między nimi granicy.
Odbiór After Life to jeden z najciekawszych przypadków rozbieżności między publicznością a krytykami w ostatnich latach. Serial stał się najchętniej oglądaną brytyjską komedią w historii Netfliksa – według danych iNews przekroczył sto milionów wyświetleń od debiutu, co jest wynikiem trudnym do zignorowania.
Widzowie kochali After Life za to, jak celnie oddaje bałagan, powtarzalność i absurd żałoby. W recenzjach użytkowników pojawiały się głosy, że serial trafia w doświadczenie straty lepiej niż wiele prestiżowych dramatów, właśnie dlatego, że nie stara się go uszlachetniać. Trzeci sezon w dniu premiery trafił na szczyt oglądalności Netfliksa.
Krytycy byli jednak wyraźnie mniej entuzjastyczni. Na Rotten Tomatoes trzeci sezon After Life ma zaledwie 33% pozytywnych recenzji krytyków przy 76% od widowni. Zarzucano serialowi powtarzalność, uproszczone monologi o życiu i śmierci oraz schematyczność wątków pobocznych. BBC News odnotowało, że mieszane recenzje nie przeszkodziły serialowi w zdobyciu pierwszego miejsca na platformie, ale część recenzentów określiła filozoficzne rozważania Tony’ego jako jednowymiarowe.
Niezależnie od tych podziałów After Life pozostaje najważniejszym projektem Gervaisa poza The Office – i jednym z najczęściej dyskutowanych tytułów platformy w ogóle.
Poza serialami Gervais zbudował jedną z najbardziej rozpoznawalnych karier stand-upowych na świecie. Cztery specjale nagrane dla Netfliksa złożyły się na osobną markę – łączy je to, że każdy porusza tematy, za które większość komików straciłaby karierę, a to na nich komik buduje kolejne występy.
W Humanity z 2018 roku tematem przewodnim była wolność słowa, granice komedii i prawo do obrażania. W SuperNature z 2022 roku poszedł dalej – ostre żarty dotyczące osób transpłciowych wywołały debatę medialną, która trwała tygodniami po premierze. W Armageddon z 2023 roku na celowniku znalazły się religia, cancel culture i nadwrażliwość społeczna, a sam specjal zebrał skrajne recenzje i nominację do Grammy. Schemat powtarzał się za każdym razem – fala oburzenia, miliony wyświetleń, następny kontrakt.
Mortality, najnowszy show Gervaisa, miał premierę na Netfliksie 30 grudnia 2025 roku i zamknął wielomiesięczną trasę stand-upową o tym samym tytule. Tematem jest śmierć, starzenie się i stan współczesnego świata. Według informacji z Watford Colosseum samo tournee ustanowiło rekord najwyższego przychodu z pojedynczego występu komediowego w historii. Na gali Złotych Globów Mortality zdobyło nagrodę za najlepszy program stand-upowy, co czyni Gervaisa dwukrotnym laureatem w tej kategorii – pierwszą statuetkę otrzymał w 2024 roku. Wszystkie trzy dotychczasowe wyróżnienia trafiły do komików współpracujących z Netfliksem, co mówi sporo zarówno o pozycji platformy, jak i o kierunku, w jakim zmierza cała branża stand-upowa.
Kontrowersje towarzyszące Gervaisowi nie są przypadkowe. Komik świadomie testuje granice tego, o czym wolno żartować, i równie świadomie przyjmuje krytykę jako koszt tej strategii. Jego występy bywają chwalone za odwagę i w tym samym zdaniu krytykowane za celowe prowokowanie – a on sam nie widzi w tym sprzeczności.
Od 2020 roku Gervaisa wiąże z Netfliksem umowa ogólna obejmująca stand-up i projekty serialowe, a lista tego, co z niej wynika, rośnie z roku na rok. Siódmego sierpnia 2026 roku na platformie pojawia się Kocie życie (Alley Cats) – sześcioodcinkowa animacja dla dorosłych w piętnastominutowych odcinkach, którą Gervais stworzył, napisał i wyreżyserował. Sam nazywa ją nygusowskim sitcomem. Bohaterami są bezpańskie brytyjskie koty z różnych warstw społecznych, które szukają towarzystwa i przy okazji komentują ludzką codzienność.
Gervais użycza głosu Gusowi – grubemu, leniwemu i nieuprzejmemu kocurowi z kłami, który nie jest ani tak mądry, ani tak odważny, jak mu się wydaje. Resztę obsady tworzą aktorzy znani z After Life i Dereka – David Earl, Diane Morgan, Kerry Godliman, Tom Basden, Jo Hartley, Andrew Brooke i Tony Way – tym razem w wersji animowanej, za którą odpowiada nominowane do BAFTA studio Blink Industries. Dwa odcinki komik pokazał osobiście na festiwalu animacji w Annecy pod koniec czerwca 2026 roku, a hasło promocyjne serialu brzmi bardzo wymownie – dziewięć żyć, zero oporów. Na jesień 2026 roku zaplanowana jest trasa stand-upowa Legend, po której Gervais nagra dla Netfliksa piąty pełnometrażowy program. Jeśli schemat się powtórzy, kontrowersji z pewnością nie zabraknie.
Gervais prowadził ceremonię wręczenia Złotych Globów pięciokrotnie – w latach 2010, 2011, 2012, 2016 i 2020 – i za każdym razem zostawiał po sobie atmosferę zbiorowego dyskomfortu na sali i miliony wyświetleń w internecie.
Jego styl prowadzenia polegał na tym, żeby powiedzieć dokładnie to, czego nikt na scenie powiedzieć nie powinien. Celował w hipokryzję Hollywood, polityczne wystąpienia celebrytów i samozadowolenie branży rozrywkowej – a robił to na żywo, patrząc nominowanym prosto w oczy. Żadna gwiazda nie mogła czuć się bezpiecznie – na celowniku znaleźli się między innymi Mel Gibson, Tim Cook, Jeff Bezos i cały zarząd HFPA. BBC opisywało ten styl jako celowo niewygodny, a słowo cringe powracało w relacjach z każdej gali niemal tak często, jak nazwiska laureatów.
Apogeum przypadło na ostatnie prowadzenie w 2020 roku. Monolog otwierający stał się natychmiast viralem – Gervais powiedział, że laureaci nie powinni wykorzystywać sceny do wygłaszania politycznych przemówień, bo nie mają do tego żadnych kwalifikacji i nie wiedzą nic o prawdziwym świecie. Sala zareagowała mieszanką śmiechu i wyraźnego skrępowania, a fragment o braku kompetencji gwiazd do pouczania publiczności trafił do milionów komentarzy i artykułów jeszcze tego samego wieczoru.
Wpływ Gervaisa na format gali okazał się trwalszy niż pięć wieczorów. Organizatorzy Złotych Globów przyznali w 2026 roku, że już ten pierwszy występ wywołał szeroką dyskusję i na nowo ustalił oczekiwania wobec prowadzących ceremonię. Od tamtej pory każdy kolejny gospodarz staje przed tym samym problemem – publiczność pamięta tamte monologi i automatycznie porównuje. Można próbować dorównać odwagą albo pójść w bezpieczną stronę, ale tak czy inaczej pięć wieczorów z Gervaisem za mikrofonem pozostaje punktem odniesienia.
Ricky Gervais ma obecnie 65 lat
The Office powstało we współpracy ze Stephenem Merchantem, który był współscenarzystą, współreżyserem i współproducentem serialu
Gervais zdobył między innymi cztery Złote Globy, dwie nagrody Emmy i siedem nagród BAFTA